Nie wiem jeszcze dokładnie jak to będzie wyglądać, z jakich materiałów będę korzystać, ale na pewno wśród nich znajdą się pozycje zarówno z Edgarda jak i Wydawnictwa Cztery głowy. Dodatkowo zgromadziłam już kilka ciekawych podręczników, audiobook'ów, więc myślę, że materiałów mi nie zabraknie. Grunt, żeby motywacji starczyło, ale myślę, że i to problemem nie będzie, bo kocham się zarówno w Hiszpanii jak i hiszpańskim, więc wiem, że dam sobie radę!
Start projektu określam na: 23 maja 2012r.! Dlaczego akurat ten dzień? Jest to dzień po mojej ostatniej maturze, wtedy będę już oficjalnie miała wakacje i będę mogła poświęcić się językom ;)
A co do tego czasu? Też będę się uczyć tyle, że na spokojnie, samych podstaw, utrwalam sobie to co już umiem i ewentualnie uzupełniam braki z fiszkami, które chciałabym dzisiaj przedstawić.

Tytuł: FISZKI - język hiszpański: STARTER
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam to malutkie pudełeczko z zaledwie 300 fiszkami stwierdziłam, że mimo mojej początkującej dopiero znajomości języka hiszpańskiego pewnie niewiele rzeczy mnie zaskoczy. Skoro już kilka razy powtarzałam i utrwalałam sobie te wszystkie cześć, jak się masz, skąd jesteś, to co tutaj może być innego.
Szybko zabrałam się za naukę i już po pierwszej "sesji" miałam przerobione jakieś 40 kartoników, gdyż 95% słówek i zwrotów znałam. Dopiero potem zrobiły się schody, których nie podejrzewałam, że się pojawią. A jednak! Podejrzewam, że osoby, które uczą się już od jakiegoś czasu nie będą miały wielkich problemów z kolejnymi kartonikami, ale dla mnie w większości to już nowość, więc nauka szła wolniej, ale bardzo efektownie. Aktualnie przerobiłam 1/3 kartonika i jestem mega zadowolona. Wszystko po prostu wchłaniam! Całość podzielona jest na 14 kategorii, więc kiedy siadam sięgam po kategorię poprzednio przerabianą i powtarzam a zaraz po tym sięgam po nową kategorię i uczę się nowej partii materiału i całość powtarzam. To co sprawia mi większą trudność i na dwa razy nie jestem wstanie zapamiętać przekładam w przegródkach memoboxu, który jest dołączony do zestawu i powtarzam większą ilość razy.
Jedna rzecz mnie naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczyła i bardzo się cieszę, że wydawnictwo o tym pomyślało! Czasowniki na fiszkach wraz z ich odmianą! Często jest tak, że uczymy się nowego czasownika i o ile odmienia się on regularnie jest fajnie, bo automatycznie wiemy jak się za niego zabrać, ale jeżeli nie jest i się tego od razu nie dowiemy to jest problem, bo zaczniemy uczyć się błędnie! Wydawnictwo o tym pomyślało i od razu każdy czasownik jest odmieniany. Dzięki temu nauczyłam się już kilku czasowników nieregularnych bez większego problemu nie wiedząc wcześniej, że nie odmieniają się one w standardowy sposób.
Cieszę się, że mam okazję uczyć się właśnie z tym starterem, bo dowiedziałam się wielu ciekawostek o użyciu słówek czy odmianie, które bywają pomijane nawet w podręcznikach. Miałam już okazję wykorzystać moją wiedzę w praktyce i popisać z pewnym Hiszpanem. Gdyby nie odmiana czasowników na fiszkach, myślę że albo unikałabym odpisania na wiadomości, albo skorzystałabym z translatora, który wszyscy wiemy jak działa! Jestem ciekawa czy fiszki na kolejnych poziomach wyglądają tak samo, bo jeżeli tak to myślę, że moje potwierdzenie o nauce z fiszkami Wydawnictwa Cztery Głowy to już tylko formalność ;)
No i znów się troszkę rozpisałam, ale wszystko mi tak tematycznie pasowało ;)
Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca - jesteście wielcy!
A jak Wam idzie nauka języków? Zaczynacie jakieś nowe z początkiem wakacji,
czy może intensywniej skupicie się na aktualnych, których się uczycie?
No i co myślicie o "moim" projekcie - jestem bardzo ciekawa ;)
