Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

6 stycznia 2014

Kobiety kochają karty upominkowe!

Jeżeli uważacie, że ich nie kochacie to znaczy, że jeszcze nie miałyście z nimi do czynienia. Myślę, że nawet panowie nie odmówiliby sobie przyjemności, by pójść z taką kartą do sklepu, wybrać odpowiednie produkty i wyjść z nimi nie zostawiając gotówki albo dopłacając grosze. Świetne uczucie! Wiem co mówię, bo sama ostatnio z mamą szalałam, ale od początku...

Pewnego dnia przed świętami tata wraca do domu i mówi, że ma niespodziankę, prezent dla nas. Okazało się, że na firmowej kolacji jako jeden z nielicznych wygrał kartę upominkową do Sephory o wartości 500zł. Przyszedł więc czas, by porządnie się zastanowić nad zakupami i wybrać coś dla siebie. Może gdyby był to inny sklep nie byłoby problemu, ale z Sephorą nie było prosto. Jeżeli nie wiecie co mam na myśli to wejdźcie do sklepu i spójrzcie na ceny czegokolwiek.



7 listopada 2013

Samorealizacja stylem życia!


(c) http://www.flickr.com/photos/eole/3809742516/

Kiedy zakładałam bloga ponad dwa lata temu, nastawiałam się na tematykę stricte samorealizacji. Wtedy było to dla mnie dość egzotyczne pojęcie, które bardzo chciałam wcielić w swoje życie. Chciałam być tak fajna jak inni bloggerzy, pokazać że też coś znaczę, że też coś robię ze swoim życiem, że mogę coś zmienić i mogę coś osiągnąć. Nie liczyłam na to, że w pisaniu wytrwam dłużej niż miesiąc, może dwa. W lipcu stuknęły mi dwa lata i wiecie co? Ja się od samorealizacji uzależniłam, stała się ona moim stylem życia.

30 września 2013

Dlaczego robisz to, co robisz?

Dlaczego robisz to co robisz? Co Tobą kieruje? Dlaczego zacząłeś studia akurat na tym kierunku, na którym studiujesz? Dlaczego poszedłeś akurat do tej pracy, do której poszedłeś? Dlaczego uczysz się akurat tego języka obcego? Dlaczego zwlekasz z założeniem rodziny? Dlaczego mówisz, że chcesz osiągnąć akurat tę rzecz? Dlaczego?

Zastanówcie się dlaczego robicie to co robicie. Robicie to wszystko dla siebie, dla rodziców, dla swoich ukochanych, dzieci, czy żeby zadowolić społeczeństwo? Dlaczego stawiacie przed sobą akurat takie a nie inne wyzwania, dlaczego dążycie do celów, które sami sobie wyznaczyliście. Dlaczego akurat takie cele? Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy po prostu działacie automatycznie, bo tak wypada? Robicie to, bo Paulaaaa napisała, że chce zrzucić 10kg do świąt, Paweł postanowił poświęcić więcej uwagi językom i książkom, Ola za cel ustanowiła sobie podciągnięcie znajomości angielskiego a Martucha stworzyła listę 30 rzeczy do zrobienia we wrześniu, czy robicie to wszystko, bo rzeczywiście tego chcecie i rzeczywiście czujecie, że to jest to, co pozwoli Wam się rozwijać?

10 września 2013

Na jakim poziomie jest Twój język?

Te wszystkie etykietki... A1, B1, C1, czy początkujący, średno-zaawansowany, zaawansowany, komunikatywny. Co one tak naprawdę oznaczają. O ile system Cambrige: A1/A2/B1/B2/C1/C2 jest dość zrozumiały dla tych, którzy go poznali to absolutnie nigdy nie wiem, co kryje się pod hasłem komunikatywny. Czy komunikatywny to A2/B1, czy może dopiero C1? Kto może powiedzieć, że posługuje się np. angielskim w stopniu komunikatywnym? Osoba, która potrafi się przedstawić, zamówić coś w restauracji, czy byłaby wstanie wystąpić przed publicznością z prezentacją? Czego oczekuje potencjalny pracodawca, pisząc w ogłoszeniu o pracę, że ubiegający się o nią, powinien znać język w stopniu komunikatywnym? Niestety nie mam pojęcia i chyba nigdy się nie dowiem, chyba że Wy doszliście już do tego i możecie mi to wyjaśnić. Nie, ja nie żartuję. Naprawdę nie mam pojęcia co to za poziom i jak go ugryźć.

17 sierpnia 2013

PODRÓŻE/ZDJĘCIA: Mannheim - the last part of my journey

No i mam dla Was już ostatnią partię zdjęć z mojego wyjazdu do Niemiec. Wiem, że ze strasznym opóźnieniem, ale dopiero niedawno miałam chwilkę czasu, żeby usiąść i pobawić się efektami na zdjęciach ;) Ale bez zbędnych wstępów - tym razem zdjęcia tylko z Mannheim, ponieważ ostatniego dnia wybraliśmy się do urzędu miasta na spotkanie i rozmowę na temat marketingu miasta i wraz z przewodnikiem obeszliśmy całe miasto.

Pierwszy punkt naszej pieszej wędrówki z Panią przewodnik. Na zdjęciu tego zbyt dobrze nie widać, ponieważ lało, więc zdjęcie było robione "na szybko", czego bardzo nie lubię, ale wieczorem, w oknach widać oczy. Znalazłam na szybko zdjęcie w internecie, które to ukazuje w pełnej krasie! (LINK):)

Uniwersytet w Mannheim, który specjalizuje się w ekonomii i biznesie. Mieści się on w pałacu barokowym .


Luisenpark w Mannheim i widok na gondoletty. Mieliśmy się nimi przepłynąć, ale jak widać, pogoda nie była zadowalająca i nie mieliśmy takiej możliwości. Muszę jednak przyznać, że zagospodarowanie terenu jest przepiękne, gondoletty ślicznie się tam prezentują a wysepkę w tyle zamieszkują flamingi.

          
Przystań dla GondolettWieża widokowa, na którą mieliśmy okazję wjechać i oglądać Mannheim z góry.

 Widok z wieży widokowej na różne strony Mannheim. Przepiękne widoki i niesamowite wrażenia. Można zaobserwować jak bardzo miasto się zmienia z przemysłowego w mieszkalno-edukacyjno-rozrywkowe ;)

 Na koniec, Pani ze stowarzyszenia Polsko-Niemieckiego w Mannheim, z którą mieliśmy przyjemność się spotkać, zaprosiła nas na herbatę i coś słodkiego do Chińskiego Domu Herbaty. Po raz kolejny przyszło nam docenić przepiękne zagospodarowanie Luisenparku i przez chwilę mieliśmy wrażenie, że rzeczywiście przenieśliśmy się do Chin! :)

Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam podobają i chociaż po części ukazują piękno Mannheim i Heidelberga, o którym pisałam poprzednim razem. Zapraszam oczywiście bardzo serdecznie  do poprzednich postów, czyli Paulaaaa do Niemiec pojechała... oraz Heidelberg is even better than Mannheim. Znajdziecie tam więcej zdjęć, które ujrzały już światło dzienne na blogu ;)


Powiedzcie mi jeszcze, jaka forma przedstawiania zdjęć bardziej Was interesuje: taka jak w poprzednich postach, czyli seria zdjęć jedno pod drugim, czy jednak opis pod każdym, bądź prawie każdym zdjęciem, który mówi troszkę więcej o odwiedzonych miejscach? Za wszelkie wskazówki serdecznie dziękuję ;)

27 lipca 2013

Dwadzieścia lat minęło... i dwa lata też ;)


Dzisiaj tak naprawdę świętuję podwójnie. Po pierwsze, równo dwadzieścia lat temu przyszłam na świat i właśnie skończył się pewien etap w moim życiu. Już nigdy więcej nie będę "naście". Teraz pozostało mi "dzieścia", "dzieści", "dziesiąt" i sto ;) Z jednej strony jest to trochę dołujące, bo z dziewiętnaście było mi naprawdę dobrze, ale z drugiej strony czuję, że zaczynam nowy, lepszy etap w moim życiu. Jeszcze nie wiem dlaczego będzie lepszy, ale czuję, że tak będzie ;) Tak więc wszystkiego najlepszego dla mnie xD

Po drugie, YoSoyMorena kończy dwa latka. Tutaj akurat jest drobne opóźnienie, bo blog został założony 8 lipca 2011r., ale ostatecznie postanowiłam połączyć oba święta i celebrować je razem! A co... wolno mi! O sobie nie będę pisać, bo na bieżąco jak coś się dzieje, to daję Wam znać, ale chętnie zrobię takie małe podsumowanie bloga.

YoSoyMorena założona została jako blog, który miał mnie motywować we wszystkich moich założeniach. Spełnił swoje zadanie, ale w międzyczasie pojawił się również wątek językowy: moje plany, założenia, relacje, recenzje produktów do nauki, podsumowania. Ta część działała raz lepiej, raz gorzej, bo planów było sporo, ale nie wszystkie niestety udało mi się spełnić. W lutym 2012r. powołałam do życia drugiego bloga, którego założeniem były recenzje, czy lepiej powiedzieć, opinie na temat przeczytanych książek. Tutaj również byłam zadowolona, wszystko szło tak jak sobie to zaplanowałam. Pojawiły się na nim również recenzje płyt (właściwie jednej) i filmów. W czerwcu tego roku, zachciało mi się jednak zmian. Denerwowało mnie to, że mam dwa blogi, na których mam różnych czytelników, którzy czasami czytali je oba, a posty zdarzały się dublować. Denerwowało mnie to, że kiedy zajmowałam się jednym blogiem, drugi odchodził w odstawkę. Ostatecznie postanowiłam je oba połączyć pod tym właśnie adresem i tak powstała nowa/stara YoSoyMorena z opiniami na temat książek, moimi przemyśleniami, założeniami, językami, relacjami z podróży (na razie jednej) i wszystkim co mi się tylko wymarzy. Bardzo bałam się tego połączenia, bałam się o dotychczasowych czytelników, którzy mogli wchodzić tutaj w konkretnym celu. Nie jest jednak źle. Wiem, że parę osób mnie tutaj opuściło, bo dość regularnie się dotychczas udzielały a teraz jest cisza, ale nie narzekam. Mi jest wygodniej, Wy macie możliwość wyboru - post Was interesuje czytacie, nie to zamykacie stronę i tyle. Myślę, że to nie jest wielki problem a ja zajmuję się tylko jednym blogiem. 

W tym miejscu chciałam Wam serdecznie podziękować za wszelkie odwiedziny i komentarze. To naprawdę miłe wiedzieć, że ludzie czytają moje wypociny, bo wiem, że część z Was czyta i nie komentuje w ciemno (mam statystyki, mogę sprawdzać kto ile spędza czasu na blogu, więc nie oszukacie mnie^^), chociaż i takie osoby się zdarzają. Do tej pory odwiedziliście mnie 90 848 razy, za co naprawdę Wam dziękuję. O liczbie komentarzy nie będę wspominać, bo została ona dodana również z poprzedniego bloga, więc nie będzie zbyt obiektywna. W każdym razie za każdy jeden serdecznie dziękuję, bo to one tak naprawdę pokazują, że ze mną jesteście i kiedy piszecie do rzeczy, wiem, że nie piszę w przestrzeń i jednak czasem mnie podczytujecie. Mam nadzieję, że YSM jest miejscem przyjaznym również dla Was i także czerpiecie radość z tego miejsca. Jeżeli macie jakieś propozycje zmian czy zastrzeżenia, to po prostu piszcie i się nie krępujcie. Wiem, że to moja strona, ale ja tutaj głownie piszę, więc to dla Was ma być wygodna w obsłudze i przyjemna dla oka! 

Na dzisiaj to tyle, ale w przyszłym tygodniu pojawią się tutaj trzy posty konkursowe, w których nagrody ufundowało jedno wydawnictwo i dwie platformy edukacyjne. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i już teraz serdecznie Was zapraszam. Wiem, że nie każdego będę mogła zadowolić, ale 11 osób zostanie przeze mnie obdarowanych - a co! Wiecie, że lubię Was obdarowywać różnymi upominkami. Zazwyczaj to ja mam różne korzyści płynące z nawiązanych współprac, więc cieszy mnie, gdy kilka razy w roku, mogę uszczęśliwić też Was! :) Zapraszam również na fanpage bloga, na którym zamieszczam aktualizacje postów, zdjęcia najnowszych nabytków a także newsy: