12 czerwca 2017

TERENOWA MASAKRA – 4. EDYCJA

W dniu wczorajszym, w bydgoskim Myślęcinku, czyli przyległym do miasta największym w Polsce parku miejskim, odbyła się 4. edycja terenowej masakry. W wydarzeniu wzięło udział, aż 1936 uczestników, którzy mierzyli się na dwóch trasach - o długości 5 oraz 10km.

CO ROBIŁAM TAM JA?

Wspierałam moją sąsiadkę, która postanowiła wziąć udział w biegu na 10km. Jej start miał miejsce o godzinie 11:45, więc od 11:00 grzecznie będąc już na miejscu, wspierałam koleżankę. 10 fala biegnących, wiele podkscytowanych, ale także przerażonych ludzi, którzy dla zabawy/walki z samym sobą postanowili rzucić sobie wyzwanie. Rewelacyjne wyzwanie. Zapraszam Was na fotorelację z tego wydarzenia - a gdybyście zastanawiali się, dlaczego na wielu zdjęciach widać te same osoby, pomimo tego, że w biegu brało udział niemal 2000 osób, to tłumaczę, że ja podążałam za 10 falą, tam gdzie biegła moja sąsiadka. Kolejne osoby startowały w 15-minutowych odstępach czasowych, żeby nikt, nikomu nie przeszkadzał na kolejnych przeszkodach, a na trasie 10-kilometrowej było ich aż 47.


13 marca 2017


Czas najwyższy na istną wisienkę na torcie. Crème de la crème. Przepiękna, majestatyczna, zjawiskowa i fenomenalna Alhambra. Jest to zespół pałacowy budowany przez 41 lat XIII wieku i rozbudowywany aż do wieku XIV. Jak już wspominałam w poprzednim wpisie - była to twierdza mauretańskich kalifów. W chwili obecnej perła Andaluzji - najlepiej zachowany muzułmański pałac w Europie. Swego czasu miasto-twierdza. Założono ją na wzgórzu Sabika i choć nazwa odnosi się do całego kompleksu budowli za murami - osiedla mieszkalnego, koszar, więzienia i meczetu - dziś kojarzy się przede wszystkim ze słynnym pałacem królów Granady.

Do pałacu udaliśmy się - jak w przypadku zwiedzania całej Granady - pieszo. Podejście to ok. 1km drogi pod górę, ale warto. Za nic nie oddałabym tych wrażeń i po trosze także zmęczenia, by dostać się na miejsce. Szkoda tracić czas na dojazd samochodem, czy busem - jeżeli jesteście zdrowi i macie siłę zachęcam do wspięcia się tam samemu - naprawdę warto i zupełnie inaczej docenia się zwiedzanie tego miejsca. A będąc w Granadzie i nie zrobić sobie takiej wycieczki to po prostu zbrodnia ;)

20 grudnia 2016

Intex Aqua Fish, czyli spostrzeżenia „non-nerd girl” z użytkowania telefonu

– Kochanie, nie chcesz fajnego, bezpiecznego telefonu […]?
– Pokaż mi!
* Kilka minut później *
– Dobra, co mi tam, biorę!
I w taki sposób właśnie dorobiłam się cudnego Intex Aqua Fish. I wiem, że informacje i artykuły na temat telefonu są powszechnie poszukiwane, dlatego już od samego początku zaznaczę, że nie będzie tutaj stricte technicznego tekstu. Piszę jako kobieta, która zwraca uwagę na to, żeby jej telefon poza tym, żeby był funkcjonalny, był także po prostu ładny. Piszę jako kobieta, która dzięki swojemu mężczyźnie jest coraz bardziej świadoma dbania o bezpieczeństwo swoich danych, ale także coraz bardziej świadoma tego, że narzędzia, z których korzystam, mają być przede wszystkim funkcjonalne a niekoniecznie „ładne”. Mimo wszystko moje user experience nazwałabym user experience laika, aniżeli eksperta w dziedzinie i tak proszę potraktować ten tekst – trochę na zasadzie „dałem swojej kobiecie sprzęt, którego nie wykorzysta w 100% w taki sposób, w jaki mógłby być wykorzystany, ale jest na tyle świadomym użytkownikiem, że wiem, że wiele zrozumie i wiele z tego doświadczenia wyciągnie” – powiedziałby mężczyzna Wredotka ;-) Stąd właśnie ten tekst.



BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

10 listopada 2016

Legion samobójców (2016)

Długo zbierałam się do napisania tego tekstu. Przez ostatnie pół roku pojawiam się w kinie więcej, niż w przez całe moje życie. Problem w tym, że nie jestem przyzwyczajona do pisania o filmach, stąd być może te trudności i zwłoka w okresie publikacji. Ale czas najwyższy napisać Wam kilka słów na temat Legionu samobójców, na który wybrałam się jakoś w połowie sierpnia.


 UNIWERSUM

Przyznaję się bez bicia, że tak jak w przypadku uniwersum Warcrafta, nie do końca rozeznaję się w tych wszystkich uniwersach superbohaterów. Zazwyczaj nie oglądam tego typu filmów, więc Marvel czy DC niewiele mi mówią kiedy przychodzi co do czego. W tym wypadku było tak samo, ale zmieniło się jedno – dzięki Suicide Squad stwierdziłam, że chętnie zapoznam się z tym światem i chętnie sięgnę po starsze produkcje celem zgłębienia tematu. Tak! W dodatku trafiłam ostatnio na jakimś blogu na zestawienie – jakie filmy, w jakiej kolejności powinno się oglądać, więc myślę, że będzie to dobra opcja, aby zgłębić ten świat.

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

26 października 2016

Czas opuścić Albaicín

I tak obiecywałam i obiecywałam kolejne posty z Hiszpanii i jak zwykle nie wyszło. Patrzę na kalendarz i nie wierzę, że minął już ponad rok od mojego wyjazdu. Tak szybko ten czas zleciał a ja nadal zalegam z postami i zdjęciami – nie mam pojęcia co się ze mną stało, ale tym razem będzie lepiej i już niebawem koniec, bo wszystkie zdjęcia gotowe do publikacji. Zobaczycie jeszcze 2 posty, łącznie 40 zdjęć. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ruszę na podbój Hiszpanii, będę mogła wykazać się swoimi umiejętnościami lingwistycznymi, porobić masę magicznych zdjęć i ponownie zanurzyć się w tej kulturze. A tymczasem wracamy do Granady i dzielnicy arabskiej Albaicín, z której czas najwyższy się wydostać! :)

Ale zanim wyjdziemy z dzielnicy, możemy zajrzeć na cudowny taras widokowy, z którego widać zespół pałacowy mauretańskich kalifów. Dzisiaj niewiele na ten temat będzie, ponieważ w kolejnym wpisie zajrzymy do wnętrza – wtedy napiszę Wam coś więcej na jej temat. Dzisiaj tylko zasiewam ziarenko ciekawości i pokazuję Wam zdjęcie z odległości – po wnętrza i ogrody zapraszam w kolejnym wpisie! :)


BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.