"Misjonarze z Dywanowa" to typowo męska lektura o czym sam autor pisze już na samym początku książki: "Jeśli więc nie masz skończonych osiemnastu lat, masz awersję do takiego słownictwa (przekleństw) albo jesteś kobietą - choć znam kilka, które posługują się owym językiem w sposób mistrzowski - odłóż książkę na półkę, bo ona nie jest dla Ciebie przeznaczona". Sama skończone osiemnaście lat mam, awersji do przekleństw nie, ale jestem kobietą. Powinnam książkę odłożyć na półkę a najlepiej odesłać wprost do autora. Mimo wszystko cały ten wstęp nie przeszkodził mi w otwarciu się na coś nowego, na coś, po co normalnie raczej nie sięgam. Wojsko to nie moja tematyka, nigdy też specjalnie się nim nie interesowałam, ale w ramach otwierania się na nowe spróbowałam i wiecie co?... Naprawdę nie żałuję!