
Nareszcie nadszedł ten czas, kiedy Paulina postanowiła zarobić troszkę pieniążków! Wczoraj był mój pierwszy dzień w pracy, taki troszkę rozgrzewkowy, bo pracowałam tylko przez trzy godziny, żeby się przyzwyczaić i wkręcić a dzisiaj wybieram się już na osiem godzin, jutro na sześć. Nie ma tego aż tak dużo, bo to tylko pół etatu, ale inaczej nie byłabym wstanie ogarnąć studiów dziennych i pracy. Stwierdziłam jednak, że skoro przerwa świąteczna jest w tym roku tak długa (20.12-6.01) to czemu na tym nie skorzystać i dorobić sobie kilku groszy, które z pewnością się przydadzą.