Znacie ten zwrot last but not least? Idealnie odnosi się do ostatniego (na chwilę obecną!) tomu Darów anioła. Za nami cztery tomy pełne intryg, magii, walk, łez i chwil szczęścia a Pani Clare nadal nie ma dość. Miała być trylogia, jest pięć tomów. Szósty się pisze i podobno ma być tym ostatnim, ale czy nim będzie? Tego zapewne dowiemy się dopiero po jego premierze a tymczasem skupmy się na Mieście zagubionych dusz. No właśnie... Jak już się pewnie domyślacie, nie może być zbyt kolorowo. No i nie jest!