Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty

28 października 2013

I jakże ja wyjdę z tego labiryntu!

Tytuł: Szukając Alaski
Autor: John Green
Strony: 320
Wydawnictwo: Bukowy Las
Cena: 34,90zł
Tak, tak. Ci, którzy kojarzą ten cytat już wiedzą o czym dzisiaj mowa. Ci, który obserwują mnie na facebooku również wiedzą o czym mam zamiar pisać. Resztę, niezaznajomioną z tematem, informuję, że dzisiaj piszę na temat "Szukając Alaski", świetnie znanego już z wcześniej wydanych przez Bukowy Las pozycji Gwiazd naszych wina oraz Papierowe miasta, Johna Greena. Książka bardzo mnie zaintrygowała, ale w pewien sposób obawiałam się spotkania z nią. John Green rozkochał mnie w sobie pisząc Gwiazd naszych wina a i Papierowe miasta, których nie miałam jeszcze przyjemności czytać, bardzo dobrze są oceniane. Obawiałam się więc, że lektura przedstawiona nam na samym końcu, okaże się kompletną klapą.

Jak zwykle, niepotrzebnie się tym przejmowałam, ponieważ John Green po raz kolejny udowodnił, że jest wartościowym pisarzem. Co prawda Szukając Alaski nie powaliło mnie na kolana i po skończeniu książki nie zostawiło w totalnym osłupieniu z tak zwanym kacem książkowym, który miałam po GNW, ale mimo wszystko, muszę przyznać, że tytuł ten czyta się szybko, przyjemnie i nie pozostawia on po sobie braków, bądź rozczarowania, którego bałam się najbardziej.

20 kwietnia 2013

Gwiazd naszych wina, John Green

grafika

Nareszcie nastąpił ten czas, kiedy i ja znalazłam się po stronie mocy John'a Green'a. Tyle się nasłuchałam i naczytałam o "Gwiazd naszych wina", ale sama nie miałam okazji, aby poczuć na sobie moc jego książki. Przez długi czas bałam się w ogóle po nią sięgać, ponieważ po tych wszystkich peanach na jej cześć postawiłam jej poprzeczkę bardzo wysoko i bałam się, że jedyne co poczuję po jej przeczytaniu to zawód. A jak było w rzeczywistości za chwilę się przekonacie ;)

Szesnastoletnia Hazel Grace Lancaster od kilku lat choruje na raka. Jej płuca odmawiają posłuszeństwa, więc na stałe związana jest z Philipem - aparatem tlenowym, który pomaga jej oddychać. Jej życie nie jest ani trochę pasjonujące: czyta non stop tę samą książkę, chodzi na grupę wsparcia dla osób chorujących na raka i ogląda America's Next Top Model. Pewnego dnia na spotkaniu poznaje Augustusa Watersa, siedemnastolatka, który przyszedł wspierać swojego przyjaciela. Sam kiedyś chorował i stracił nogę, ale aktualnie wolny jest od komórek rakowych i cieszy się życiem. Od tego czasu jej życie całkowicie się zmienia. Hazel otwiera się przed nowo poznanym chłopakiem i robi rzeczy, których sądziła, że nigdy nie doświadczy.