Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dreams. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dreams. Pokaż wszystkie posty

31 marca 2014

Dopóki śpiewa słowik - Antonia Michaelis

Dopóki śpiewa słowik miało być lekturą wyjątkową. Wiele osób zachwycało się Baśniarzem, którego nie miałam jeszcze przyjemności czytać, więc z góry założyłam, że i ta książka będzie miała w sobie magię i wszystkich czytelników oczaruje. Niestety po raz kolejny poprzeczka ustawiona była zbyt wysoko i lektura nie spełniła moich oczekiwań.

Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów. I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.

26 grudnia 2013

Toksyna - Jus Accardo

Tytuł: Toksyna
Autor: Jus Accardo
Wydawnictwo: Dreams
Strony: 416
Cena okładkowa: 37zł
Pomimo kilku minusów Dotyku, książkę wspominam dość pozytywnie. Nie jest to może ambitna lektura, ale jako lekkie czytadło nadaje się idealnie. Nie wymaga od czytelnika skupienia się na szczegółach, bo autorka wszystko podaje na tacy. Była to książka na tzw. długie, jesienne wieczory i kolejny raz nie mogę uwierzyć, że czytałam ją prawie rok temu. Teraz jestem już po lekturze jej kontynuacji, Toksyny, i to o niej napiszę Wam dzisiaj kilka słów. 

Szóstka ocaliła życie Kale’a, lecz nie obyło się bez konsekwencji. Wymiana. Coś za coś. Życie za życie. Dez nigdy nie przypuszczałaby, że utraci osobę, której oddałaby wszystko. Jakby tego było mało, jej odporność na śmiertelny dotyk Kale’a słabnie.
Kiedy Dez i Kale wyszli cało z Sumrun, ojciec dziewczyny stracił nie tylko najpotężniejszą broń, ale i ważny element projektu Supremacji. Zmuszony przez Denazen do odwrócenia sytuacji, doprowadza do zatrucia córki i pozostawia jej wybór: albo umrze, albo odda się w ręce Denazen w zamian za antidotum. Dez nie chce skończyć w kostnicy, ale też nie może stracić ukochanego. Próbuje znaleźć rozwiązanie i utrzymać w tajemnicy fakt działania trucizny. Jednak kiedy zostaje zaatakowana przez organizację ojca, dochodzi do wniosku, że w kręgu znajomych czai się zdrajca.

13 września 2013

Wszechświaty, Leonardo Patrignani

Wszechświaty to pierwszy tom trylogii pisanej przez Leonardo Patrignani, człowieka który jest kompozytorem i aktorem dubbingującym. Już jako sześciolatek zaczął pisać opowiadania, co zaowocowało w teraźniejszości. Wszechświaty to jego debiut autorski, ale już zdobywa czytelników na całym świecie. Prawa do publikacji książki wykupiło do tej pory 15 krajów, więc zapowiada się spory sukces autora, który postawił na teorię wieloświatów, czyli teorię, która mówi, że istnieje nieskończona liczba światów i nasze możliwości istnienia w nich.

Z jednej strony jest Alex, mieszkaniec Mediolanu. Z drugiej strony, Jenny, która mieszka w Melbourne. Od pewnego czasu tych dwoje może się ze sobą komunikować - w głowie. Przychodzi taka chwila, gdy tracą przytomność i przez kilka sekund rozmawiają ze sobą. Z biegiem czasu mogą coraz lepiej kontrolować chwile, w których łączą się telepatycznie. Oboje nie mogą uwierzyć, że ta druga osoba naprawdę istnieje, że nie jest to tylko wytwór ich własnej wyobraźni bądź choroba psychiczna. Alex postanawia wsiąść w samolot i polecieć do Australii na spotkanie dziewczyny, której nieświadomie oddał serce. Ich spotkanie niestety nie wygląda tak jak sobie to zaplanowali...

9 września 2013

Password, Mirjam Mous

Password, mimo że ma identyczną okładkę jak Boy7, nie jest kontynuacją tamtej książki. Jest to osobna historia, która wyszła spod pióra tej samej autorki. Tym razem jednak, głównym bohaterem jest Mick. Młody, otyły chłopak, który do czasu pojawienia się Jerro w szkole był wyrzutkiem. Bogaty chłopak jednak go ocalił i stali się najlepszymi przyjaciółmi. Zdarzały się im sprzeczki, które bardzo szybko przechodziły w niepamięć. Pewnego dnia, kiedy chłopcy razem spędzali czas, Mick poszedł za potrzebą do toalety a kiedy wrócił, znalazł swojego przyjaciela nieprzytomnego...

Chłopak wzywa Kasię, pomoc domową, która szybko dzwoni po pogotowie. Okazuje się, że było to zwykłe zatrucie a Jerro wyjdzie z tego cały i zdrowy. Coś jednak męczy Micka a kolejne wydarzenia utwierdzają go w przekonaniu, że coś jest nie tak. Jego przyjaciel bardzo się zmienił, więc Mick postanawia znaleźć tego przyczynę i dowiedzieć się, co wydarzyło się między odjazdem karetki a jej przyjazdem do szpitala.

16 sierpnia 2013

LITERATURA: Morza Szept, Patricia Schröder


Tytuł: Morza szept
Autor: Patricia Schröder
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 336
Cena: 39,00zł
Bałam się tej książki. Bardzo. Wiecie, mam dwadzieścia lat, więc syrenki to niekoniecznie moje klimaty i myślałam, że bardzo się wynudzę przy tej lekturze. Mimo wszystko postanowiłam dać jej szansę, bo w jakimś stopniu mam sentyment do tej tematyki i kiedy byłam młodsza, lubiłam oglądać seriale o syrenkach. Tak więc dałam szansę Patricii Schröder i pozwoliłam się porwać na wyspę Guernsey, by móc zapoznać się bliżej z tą morską trylogią.

Elodie nie radzi sobie z faktem, że jej ojciec nie żyje. Dziewczyna wyjeżdża więc na Wyspy Normandzkie na pół roku, by odetchnąć, móc skonfrontować się z tym wszystkim, co się wydarzyło i spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Jednak już od początku widzi wiele problemów: boi się latać, nie lubi morza ani bliższego kontaktu z wodą, więc cała wyprawa bardzo ją przeraża. By dostać się na miejsce musi wsiąść do samolotu a będąc na wyspie, jest się na nieszczęście dziewczyny otoczonym wodą.

Elodie ma jednak szczęście, bo już na lotnisku poznaje osobę, która chętnie jej pomaga. Po dotarciu do ciotki, u której będzie mieszkać, od razu poznaje dziewczynę, która staje się jej przyjaciółką. Przedstawia Elodie swojej paczce znajomych, więc dziewczyna bardzo szybko się "aklimatyzuje". Niestety zbieg pewnych wydarzeń sprawia, że gdy dwie dziewczyny z wyspy umierają, Elodie czuje się temu winna. Dziewczyna nie ma z tym nic wspólnego a i tak ma wrażenie, że to przez nią, dwie dziewczyny zginęły. 

Moim zdaniem "Morza szept" jest tak naprawdę wstępem do całej historii. Dostajemy na początek kilka tajemnic, są morderstwa, dziwni nieznajomi i istota morska. Jest wiele zagadek i niewiadomych, które sprawiają, że czytelnik czyta stronę za stroną i zastanawia się, co tak naprawdę miało miejsce i o co właściwie chodzi. Przyznam szczerze, że sama nadal nie do końca wszystko łapię, więc podejrzewam, że w kolejnym tomie dowiemy się więcej na temat wydarzeń, które miały miejsce i autorka odkryje przed nami więcej kart.

Teraz wiem, że nie powinnam się tak bardzo bać tej lektury. Spodziewałam się czegoś bardzo słabego a dostałam wstęp do całkiem obiecującej historii. Oczywiście mogę się mylić, ale mam nadzieję, że drugi tom będzie pełen niespodzianek i autorka pokaże na co ją stać, bo jestem pewna, że na wiele. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie i chociaż nie jest jakimś ogromnym zaskoczeniem, które by mnie zwaliło z nóg, to naprawdę ciężko mi było się od niej oderwać. Jeżeli więc jesteście nią zainteresowani to sięgnijcie i sami przekonajcie się, czy Patricia Schröder trafi do grona Waszych ulubionych autorów.

1 sierpnia 2013

LITERATURA: Boy 7, Mirjam Mous


Tytuł: Boy 7
Autor: Mirjam Mous
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 248
Cena: 34,90zł


Wyobraź sobie, że budzisz się na łące. Nie wiesz co tam robisz ani tym bardziej gdzie jesteś. Co w tym wszystkim najgorsze? Nie pamiętasz nawet jak masz na imię, skąd pochodzisz, ile masz lat - nie pamiętasz nic! Kawałek dalej leży Twój plecak, w którym nie znajdujesz zbyt wielu wskazówek. Jedną z nielicznych jest telefon, w którym masz nieodsłuchaną wiadomość. Okazuje się, że jej adresatem jesteś ty sam. "Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję" mówi głos, który dobrze znasz. Niestety wiadomość nie mówi Ci nic ani nie tłumaczy niczego co wydarzyło się, przez Twoim pojawieniem na tej łące. Co byś zrobił, gdybyś nie mógł zaufać nikomu a sam dla siebie byłbyś ogromną tajemnicą i zagadką?

Boy7 to thriller, który stawia wiele pytań. Już na samym początku autorka serwuje nam tajemnicę, którą główny bohater musi rozwikłać. Co jest najtrudniejsze? Nie może się do nikogo zwrócić ze swoim problemem, ponieważ nikogo nie zna i nikomu nie ufa. Sama nie wyobrażam sobie znaleźć się w takiej właśnie sytuacji. Nie wiem co bym zrobiła, nie wiem jak się zachowała. Bohater robi z jednej strony najgłupszą a z drugiej tak naprawdę jedyną rzecz, jaką może zrobić. Postanawia pójść w kierunku drogi i złapać stopa. Praktycznie od razu mu się to udaje i tak zaczyna się jego droga, do odkrycia tego kim jest i co to za wielka tajemnica, z którą nie może zwrócić się nawet do służb porządkowych.

Wiem, że powyższe opisy tak naprawdę niewiele Wam mówią na temat fabuły, ale sama nie jestem zwolenniczką spoilerów, więc i Wam nie chcę zdradzać zbyt wiele. Uwierzcie mi, że cała frajda z czytania tej lektury, to odkrywanie, wraz z bohaterem, wszystkich tajemnic krok po kroku. Tak naprawdę do samego końca nie wiedziałam, co tak naprawdę się wydarzyło, ale czytając ten tytuł, kiedy główny bohater otrzymywał kolejne wskazówki, sama próbowałam połączyć tę historię w całość. 

Na korzyść tego tytułu wpływają: świetny, całkiem nieźle spisany pomysł, warta akcja, brak przestojów, retrospekcje w postaci czytanych fragmentów pamiętnika i wiele tajemnic. W dodatku wszystkie wydarzenia, które doprowadziły do utraty pamięci głównego bohatera są w jakimś stopniu wizją przyszłości, która jak najbardziej mogłaby mieć miejsce w naszym świecie. Niestety, jest to przerażająca wizja, której mam nadzieję, że jednak nie uświadczymy. Skoro są plusy, nie może zabraknąć minusów. Tak naprawdę zdenerwowała mnie jedna rzecz: zakończenie! "Boy7" jest książką jednotomową a zakończenie napisane przez Mirijam Mous daje nam nadzieje na jakąś kontynuację. Z jeden strony rzeczywiście większość spraw jest zamkniętych i książka została zakończona, ale z drugiej strony, kilka spraw nadal mnie dręczy i chciałabym wiedzieć co się stało z ludźmi, którzy są sprawcami całego tego zamieszania.

"Boy7" to książka tak naprawdę na jeden wieczór. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Myślę, że fani thrillerów się na niej nie zawiodą. Mnie osobiście książka nie powaliła na kolana, aczkolwiek nie jest też tak, że mi się nie podobała. Było to po prostu zwykłe czytadło, przy którym się odprężyłam. Osoby, które thrillery młodzieżowe lubią, bardzo zachwalają ten tytuł, więc może po prostu nie jest to moja tematyka. Jeżeli chodzi Wam ten tytuł po głowie, ale po mojej opinii nadal nie jesteście pewni, czy po niego sięgnąć, czy nie - poszukajcie co napisali inni na temat tej książki a zapewne utwierdzicie się w przekonaniu czy czytać, czy nie czytać ;)

20 stycznia 2013

LITERATURA: Dotyk, Jus Accardo

grafika
Tytuł: Dotyk
Autor: Jus Accardo
Wydawca: Dreams
Ilość stron: 344

Od momentu kiedy ujrzałam tę okładkę w zapowiedziach, zapragnęłam przeczytać książkę. Na szczęście było mi to dane bardzo szybko. Co prawda moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu opisu to "czy o tym samym nie jest >>Dotyk Julii<<?", ale przez to, że wyżej wymienionej książki jeszcze nie czytałam, nie martwiłam się tym, czy jedna jest plagiatem drugiej. Ale do rzeczy...

Deznee Cross ma siedemnaście lat i uwielbia mocne wrażenia. Zjazd z dachu na deskorolce to dla niej nic. Jednak jej największym hobby jest denerwowanie ojca. Jej aktualne życie sprowadza się tak naprawdę do dwóch rzeczy: sprawiania, że ojciec jest coraz bardziej wściekły i imprez. Podczas powrotu z jednej z nich natyka się na tajemniczego chłopaka, który ucieka przed grupą mężczyzn. Dez postanawia mu pomóc, bo widzi w tym świetną okazję do podniesienia ojcu ciśnienia. W końcu nic tak nie denerwuje ojców, jak przystojni chłopcy spędzający czas sam na sam z ich córeczką, w dodatku w pustym domu.

Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem Dez. Okazuje się, że Kale – przygarnięty chłopak i jej ojciec się znają. W chwili słabości Kale grozi dziewczynie śmiercią i gdy zapadł wyrok i chłopak postanawia spełnić swoją groźbę sprawia wrażenie zaskoczonego. Nic się nie wydarzyło. Dez nie wie co się dzieje, Kale jest zaskoczony, ale oboje szybko przytomnieją i uciekają przed ojcem dziewczyny, który mierzy do nich z pistoletu. 

Dez dowiaduje się prawdy o ojcu i firmie prawniczej, w której pracował, Deznee Corporation. Odkrywa też nową siebie, Kale’a oraz swoją przeszłość, która niekoniecznie wyglądała w ten sposób, w jaki dziewczyna ją widziała. Przed Dez i Kale’m stoi niezwykle odpowiedzialne zadanie. Czasu jest coraz mniej i on wcale nie działa na ich korzyść.


 "Na tym krótkim odcinku Kale wkurzył ciężarną, mówiąc o niej wielka, i zaczął wypytywać miłośników gotyku o ich niezwykły makijaż. Gdybyśmy jechali autobusem jeszcze dalej, doszłoby do rękoczynów."


Książkę czyta się niesamowicie szybko. Przeczytanie jej zajęło mi niecały dzień. Na początku postanowiłam, że będę ją dawkować, żeby zbyt prędko nie skończyć i po raz kolejny nie zostać z mętlikiem w głowie, ale mi się nie udało. Gdy zatopiłam się myślami w wir wydarzeń, nie było mowy o tym, żeby odłożyć książkę na bok. Przystępny język, brak zbędnych opisów, wartka akcja i nagle okazało się, że to już koniec. Przeżyłam prawdziwy szok!

Moje uczucia względem Dez były mieszane. Na początku odebrałam ją jako nastolatkę bez ambicji dla której najważniejsza jest zabawa. Zero aspiracji, żadnych celów. Nie spodobało mi się to, ponieważ dość mam płytkich postaci, które nic nie wnoszą. Na szczęście autorka stopniowo dawkowała nam informacje na temat życia i wychowywania dziewczyny. Wtedy zrozumiałam dlaczego Dez zachowywała się jakby pozjadała wszystkie rozumy. Będąc na jej miejscu również postawiłabym barierę ochronną. Brak miłości ze strony ojca, brak matki w moim życiu, jedyna miłość okazana mi ze strony drugiej osoby była jedynie kłamstwem i złudzeniem. Nie sposób być na wszystkich otwartym. Dzięki stopniowemu poznawaniu historii Dez, dziewczyna stała się naprawdę barwną postacią, której nie sposób nie lubić.

Na plus jest również okładka i wydanie książki. Duża, wyraźna czcionka, dzięki której tekst czyta się bardzo szybko i wzrok się przy tym nie męczy. W dodatku chłopak na okładce, który w 100% oddaje Kale'a. Dokładnie w taki sposób można by go sobie wyobrazić. 

Niestety są też minusy. Pierwszym, który rzucił mi się w oczy to błędy w książce. Wyłapałam w niej kilka literówek, użycia nie tej osoby (np. wypowiada się Dez a mówi jakby była mężczyzną) oraz przesuniętych przecinków czy kropek. Niby niewiele, ale czasami przeszkadzało mi w czytaniu. Zawsze dopuszczam jakiś margines błędu, ale tutaj rzucały mi się one w oczy zbyt często. Drugim minusem jest miłość jaka nawiązała się między Dez oraz Kale'em. Oczywiście nie sposób jej uniknąć w tego typu książce i była to naprawdę piękna miłość, ale czy nie rozwinęła się zbyt wcześnie? Nie wyobrażam sobie zakochać się w kimś po uszy po zaledwie dwóch dniach znajomości, chociaż trzeba przyznać, że paranormale rządzą się swoimi prawami ;)


"Patrzenie jego oczami stanowiło dla mnie pouczające doświadczenie. Pierwszy zachód słońca, pierwsze lody czekoladowo-miętowe, pierwsze wyjście do kina. Za każdym razem czułam nowy przypływ życia. Proste rzeczy, które traktujemy jako oczywiste, dla niego są nowe i ekscytujące. I dzięki temu również mnie się takie wydają."


Mimo tych kilku tak naprawdę nieznaczących nic minusów, książkę oceniam bardzo pozytywnie. Wartka akcja, tajemnice, piękna miłość, docenianie rzeczy pozornie nieważnych. To i jeszcze więcej składa się na naprawdę ciekawą lekturę, której kontynuację mam nadzieję już niedługo będę miała okazję przeczytać!


Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję bardzo wydawnictwu Dreams: