10 lipca 2017

CZUĆ SIĘ OSZUKANĄ PO 7 LATACH

iemal rok temu pisałam tekst odnośnie 6 lat oczekiwania na odpowiedzi, które okazały się odpowiedziami niepełnymi. Jest lipiec 2017 rok później i odpowiedzi się pojawiły – tylko czy aby na pewno?
O czym mowa? Mowa o zakończeniu siedmiu lat emitowania serialu Pretty Little Liars. Przez siedem lat oczekiwałam na odpowiedź. Oczekiwałam na to, żeby dowiedzieć się, kim jest „A”. Raz już sądziłam, że się dowiedziałam, ale okazało się, że to jednak nie jest koniec historii. Z jednej strony poczułam się oszukana, z drugiej zastanawiałam się, co takiego wydarzy się dalej, skoro odpowiedź została przedstawiona.

Nic bardziej mylnego jakby to powiedział Radek Kotarski. Okazało się, że to jednak nie jest koniec historii, a ja, jako że oglądałam serial przez 6 lat, postanowiłam dać mu dalej szansę i dalej brnęłam razem z bohaterkami w ślepe zaułki i przeżywałam każdą kolejną tajemnicę. Co mi z tego przyszło? Sporo zabawy, dużo ciekawości, ale też poczucie straconego czasu. Dlaczego?

12 czerwca 2017

TERENOWA MASAKRA – 4. EDYCJA

W dniu wczorajszym, w bydgoskim Myślęcinku, czyli przyległym do miasta największym w Polsce parku miejskim, odbyła się 4. edycja terenowej masakry. W wydarzeniu wzięło udział, aż 1936 uczestników, którzy mierzyli się na dwóch trasach - o długości 5 oraz 10km.

CO ROBIŁAM TAM JA?

Wspierałam moją sąsiadkę, która postanowiła wziąć udział w biegu na 10km. Jej start miał miejsce o godzinie 11:45, więc od 11:00 grzecznie będąc już na miejscu, wspierałam koleżankę. 10 fala biegnących, wiele podkscytowanych, ale także przerażonych ludzi, którzy dla zabawy/walki z samym sobą postanowili rzucić sobie wyzwanie. Rewelacyjne wyzwanie. Zapraszam Was na fotorelację z tego wydarzenia - a gdybyście zastanawiali się, dlaczego na wielu zdjęciach widać te same osoby, pomimo tego, że w biegu brało udział niemal 2000 osób, to tłumaczę, że ja podążałam za 10 falą, tam gdzie biegła moja sąsiadka. Kolejne osoby startowały w 15-minutowych odstępach czasowych, żeby nikt, nikomu nie przeszkadzał na kolejnych przeszkodach, a na trasie 10-kilometrowej było ich aż 47.


13 marca 2017


Czas najwyższy na istną wisienkę na torcie. Crème de la crème. Przepiękna, majestatyczna, zjawiskowa i fenomenalna Alhambra. Jest to zespół pałacowy budowany przez 41 lat XIII wieku i rozbudowywany aż do wieku XIV. Jak już wspominałam w poprzednim wpisie - była to twierdza mauretańskich kalifów. W chwili obecnej perła Andaluzji - najlepiej zachowany muzułmański pałac w Europie. Swego czasu miasto-twierdza. Założono ją na wzgórzu Sabika i choć nazwa odnosi się do całego kompleksu budowli za murami - osiedla mieszkalnego, koszar, więzienia i meczetu - dziś kojarzy się przede wszystkim ze słynnym pałacem królów Granady.

Do pałacu udaliśmy się - jak w przypadku zwiedzania całej Granady - pieszo. Podejście to ok. 1km drogi pod górę, ale warto. Za nic nie oddałabym tych wrażeń i po trosze także zmęczenia, by dostać się na miejsce. Szkoda tracić czas na dojazd samochodem, czy busem - jeżeli jesteście zdrowi i macie siłę zachęcam do wspięcia się tam samemu - naprawdę warto i zupełnie inaczej docenia się zwiedzanie tego miejsca. A będąc w Granadzie i nie zrobić sobie takiej wycieczki to po prostu zbrodnia ;)