18 marca 2015

Fiszki PLUS. Angielski dla średniozaawansowanych 3


Jestem na fali językowej. Są wzloty, są upadki, ale w ostatnim czasie wszystko idzie w fajnym kierunku i chociaż chciałabym mieć więcej czasu, żeby usiąść nad gramatyką hiszpańskiego a nie skupiać się tylko na słownictwie, myślę że jest całkiem ok i jak już będę miała za sobą licencjat, będę mogła skupić się na zagadnieniach, które muszę teraz pomijać. Po przeczytaniu książki Leitnera powróciłam do fiszek i chociaż nie odgrywają one głównej roli w mojej nauce, powróciły do łask i to o nich chciałabym napisać Wam dzisiaj kilka słów.

Fiszki PLUS. Angielski 3, czyli poziom średnio zaawansowany (B2) - to zbiór 600 fiszek, które zapewniają materiał zgodny z wymaganiami egzaminu FCE. Pakiet zawiera łącznie 1600 słów, wyrażeń i zdań; memolistę, która zawiera spis wszystkich słówek z fiszek i może być podręcznym przypomnieniem słów a także szybką powtórką, gdy nie mamy dostępu do fiszek, a chcielibyśmy powtórzyć co nieco; fajne solidnie przygotowane pudełeczko na fiszki, które było pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy po otworzeniu zestawu; oczywiście kolorowe przegródki UMIEM, POWTARZAM, UCZĘ SIĘ; a także zestaw do ściągnięcia ze strony wydawcy zawierający 165MB nagrań a także program Aktywny Trening.

14 marca 2015

Smaki Indii | Tajskie Smaki – Julie Schwob


Nie jestem dobrą kucharką. Po prawdzie nie jestem kucharką w  ogóle. Nie potrafię gotować. Wiem - straszne i też jest mi wstyd, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że może i potrafiłabym upichcić pyszne rzeczy, ale zwyczajnie za tym nie przepadam. Jak jestem zmuszona, to jestem wstanie coś tam przygotować, ale nie lubię tego i kiedy nie muszę, raczej trzymam się z dala od gotowania. Jestem jednak w takim okresie życia, kiedy to jestem bliżej, niż dalej od "wyfrunięcia z gniazda" i wypadałoby być na tyle niezależną, na ile jestem wstanie. Bardzo cenię sobie niezależność i samowystarczalność, więc w swoim dorosłym życiu nie chciałabym się wyłożyć na tym, że będę potrafiła przyrządzić trzy potrawy na krzyż i chętniej pójdę zjeść do McDonalda, którego nie lubię, czy innego fast fooda, niż stanąć przy garnkach. Dlatego też od lat obiecuję sobie, że chociaż raz na jakiś czas spróbuję coś ugotować, ale jak możecie się domyślić - bywam w tym wszystkim niezwykle niesłowna.


11 marca 2015

Szklany tron opowieść – Sarah J. Maas


Pamiętacie Celaenę Sardothien? Neustraszoną zabójczynię, której lista ofiar jest dłuższa, niż liczba książek na moich półkach a która mimo wszystko wyznaje sztywne zasady moralne, których wielu mogłoby się od niej nauczyć. Przy tej okazji serdecznie polecam post Magdy Borkowskiej na temat bohaterki. Uwielbiam Sarah J. Maas za stworzenie świata Adarlanu, za napisanie przecudownych książek jakimi są Szklany tron i Korona w Mroku, ale uwielbiam ją też za nowelki opowiadające historię sprzed okresu, kiedy zaczyna się główna powieść, bo nie dość, że są prześlicznie wydane (tak, znów pokazuję jak płytka jestem), cudownie się je czyta. Autorka wprowadza nas w czas sprzed wydarzeń głównej historii i robi to z tą samą magią, jaką zastosowała w Szklanym tronie i kontynuacji.


8 marca 2015

Always #JakDziewczyna na Dzień Kobiet


Pamiętacie film Always JakDziewczyna, który prezentowałam Wam jakiś czas temu? Powstał kolejny film z serii „#JakDziewczyna – Silniejsze Razem”, by uczcić w ten sposób Międzynarodowy Dzień Kobiet. Dostałam fantastyczną notkę prasową, która tłumaczy całą akcję i jej rezultaty, więc jeżeli jesteście zainteresowani jej motywem przewodnim, celem i wynikami, to koniecznie przeczytajcie poniższy tekst. Jeżeli nie, to na samym dole posta znajdziecie nowy filmik, na który również warto zerknąć. Jeżeli jednak nie widzieliście poprzedniego, to wróćcie do mojego pierwszego postu na temat tej akcji i wtedy dopiero zapoznajcie się z poniższym materiałem video.


7 marca 2015

Messi. Uwierz w siebie


Jest tutaj ktoś, kto chociaż raz o nim nie słyszał? Messi. Można nie być fanem futbolu, można kompletnie nie interesować się drużyną Barcelony, można nie oglądać meczy, ale mimo wszystko zna się to nazwisko i chcąc nie chcąc kojarzy się niskiego Argentyńczyka grającego w barwach Barcy. La Pulga, czyli Pchła to żyjąca legenda, która z roku na rok bije kolejne rekordy i zadziwia cały świat. Miałam okazję czytać już jedną książkę na jego temat – niestety była słaba i chociaż przemogłam się i doczytałam do końca, kompletnie mi nie podeszła i od dawna ma już nowego właściciela. Przy Messi.Uwierz w siebie miałam wiele wątpliwości i zastanawiałam się, czy sięgnąć po książkę, czy nie, ale ostatecznie przekonała mnie do książki bajeczka okładka (tak, wiem, jestem płytka ;)).