Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legenda. Pokaż wszystkie posty

4 lipca 2013

LITERATURA: Legenda. Wybraniec, Marie Lu

grafika
Tytuł: Legenda. Wybraniec
Autor: Marie Lu
Wydawca: Zielona Sowa
Ilość stron: 368


Walka pomiędzy Republiką a Koloniami nadal trwa. Republika zapewnia mieszkańców o swoich zwycięstwach i o zjednoczeniu Ameryki, które ma niedługo nastąpić. Prawda nie niesie jednak ze sobą dobrych wiadomości dla Republiki. Prawdą jest, że to Kolonie zaczynają wygrywać tę wojnę a Elektor Primo umiera. Władzę obejmuje jego syn: młody, przystojny Anden. Republika uważa, że jako dziedzic swojego ojca, chłopak nie jest wstanie nic zmienić i będzie postępował tak samo jak ojciec, nie wiedzą jednak jak bardzo się mylą...

Day i June wybierają się do Vegas. Chcą odnaleźć Patriotów, by Ci im pomogli. Nie mają ze sobą nic, co mogliby im zaoferować, jednak robią wszystko, by zostali odnalezieni. Udaje im się to i już wkrótce wchodzą w szeregi Patriotów i dołączają do najnowszego planu - planu obalenia nowego Elektora Primo. Przywódca Patriotów przedstawia im, jak wygląda sytuacja w kraju i jego zdaniem, jedynym ocaleniem jest śmierć Andena. Day i June postanawiają im pomóc: June poprzez zbliżenie się do Elektora a Day przez zamordowanie go i pomoc w rozpoczęciu rewolucji. Oboje nie są do końca przekonani, czy plan odniesie sukces, jednak nie są to ich jedyne problemy. Przyjdzie im zmierzyć się z wieloma wątpliwościami, rozstaniem a nawet pojawieniem się w Koloniach.

Historia pisana z punktu widzenia dwójki bohaterów. Jak już pisałam w przypadku poprzedniej recenzji - fantastyczny pomysł! Dzięki temu zabiegowi, po raz kolejny możemy zrozumieć emocje obu bohaterów, zawiłość sytuacji, w której się znaleźli no i poznać problem z każdej strony. Nasi bohaterowie są odseparowani, biorą udział w zupełnie innych przedsięwzięciach, więc tylko taki zabieg jest wstanie ukazać nam kompletną wersję wydarzeń. Przyznam, że bardzo chętnie ujrzałabym również rozdziały przedstawiające punkt widzenia i emocje innych bohaterów, z głównym naciskiem na Tess, Kaede i Razora. Zafascynowały mnie motywy postępowania tej trójki, uczucia jakie staczają bitwę w nich samych no i oczywiście ich poglądy. Szkoda, że autorka nie zdecydowała się na napisanie kilku rozdziałów z ich punktu widzenia.

Nigdy nie może niestety być zbyt pięknie. Zawsze znajdzie się coś, co w książce nie przypadnie do gustu. W tej publikacji także znalazła się taka rzecz. Na szczęścia mała i tak naprawdę nic nie znacząca. Co mam na myśli? Jedyny minus, który rzucił mi się w oczy, ma związek z rozumieniem przez Daniela trudnych słów. Przez większą część książki autorka ukazuje Daya, jako chłopaka z niewystarczającym wykształceniem, który nie do końca rozumie otaczający go świat i przekazywane mu pojęcia a za chwilę sam używa trudnych, fachowych sformułowań. Zdarzyło się to tak naprawdę raz, więc nie uważam, żeby miało jakiś ogromny wpływ na odbiór książki i moją ocenę, ale w pewnym momencie, odnosiłam wrażenie, jakby autorka zapomniała na jaką postać wykreowała Daya.

Książkę jak najbardziej polecam. Jeżeli czytaliście tom pierwszy, czym prędzej sięgnijcie po "Wybrańca". Jeżeli nie czytaliście jeszcze żadnego tomu serii "Legenda" Marie Lu, czym prędzej to zróbcie! Jest to naprawdę świetna seria, która wprowadza powiew świeżości. Przynajmniej w moim przypadku. Wiele książek w ostatnim czasie pisanych jest podobnie, "na jedno kopyto", co sprawia, że odechciewa mi się czytać kolejnych tytułów promowanych na bestsellery, bo po opisach na tylnej okładce i recenzjach na innych blogach mam wrażenie, że już nie raz je czytałam. Na szczęście nie jest tak ani z "Rebeliantem" ani z "Wybrańcem". A zakończenie? Zaskakujące, przygnębiające, otwierające wiele możliwości w kolejnym tomie, które mam nadzieję, że Marie Lu wykorzysta najlepiej jak potrafi i stworzy tom, który przebije dwa poprzednie!


Za możliwość przeczytania "Wybrańca" dziękuję serdecznie wydawnictwu Zielona Sowa!

13 czerwca 2013

LITERATURA: Legenda. Rebeliant, Marie Lu

grafika
Tytuł: Legenda. Rebeliant
Autor: 
Wydawca: Zielona Sowa
Ilość stron:  304

Day ma piętnaście lat. Urodził się w slumsach i jest najbardziej poszukiwanym przestępcą Republiki. Nikt nie wie jak chłopak wygląda, ponieważ na każdym kolejnym zdjęciu prezentuje się inaczej. Republika nie potrafi się pogodzić z tym, że w dobie zaawansowanych technologii, jest ktoś, kto nadal potrafi wyprowadzić ich w pole. Okazuje się jednak, że Day nie jest wcielonym złem, za jakiego mają go ludzie...


June również ma piętnaście lat, jednak jest historia jest całkowicie inna. Urodziła się w elitarnej rodzinie, w jednej z najbogatszych dzielnic. Dziewczyna jest geniuszem wojskowym: jako jedyna podczas Próby uzyskała maksymalny wynik. Bardzo oddana ojczyźnie, szczególnie po stracie brata. Jej największym celem staje się odnalezienie Daya i unicestwienie go...


Marie Lu stworzyła świat, w którym Republika walczy ze swymi sąsiadami, Koloniami. Stworzyła świat, w którym mieszkańcy Republiki są zamknięci jak w mydlanej bańce i podaje się im do wiadomości tylko strzępki informacji. Te najważniejsze są tak zatajone, że nawet osoby biorące udział w projektach, nie mają pojęcia o tym, co się dzieje. Republika walczy z epidemią, która zbiera śmiertelne żniwa, jednak nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda sytuacja. Republika nazwała Daya największym przestępcą, podczas gdy sama nie jest niewinna.

Po raz kolejny mamy do czynienia z historią pisaną z punktu widzenia dwójki bohaterów: Daya i June. Jak już wspominałam, uwielbiam tego typu zabiegi. Szczególnie kiedy tzw. dobro zmierza się ze złem. Tak naprawdę w tym układzie nikt nie jest dobry i nikt nie jest zły, ale przez pryzmat zaistniałych sytuacji, każde z nich może oskarżać tą drugą osobę. Dzięki zabiegowi z jakiego skorzystała Marie Lu, możemy zobaczyć co dzieje się z jednym i z drugim bohaterem. Możemy poznać ich myśli i emocje. Właśnie dzięki takiej możliwości, książka jest pełna akcji i napięcia, bez niej, nie wywarłaby tak dużego wrażenia.

Debiut Marie Lu w postaci dystopijnej powieści jest strzałem w dziesiątkę. Autorka wykonała kawał świetnej roboty. Książka jest lekka i przyjemna, czyta się ją niesamowicie szybko, w dodatku z wypiekami na twarzy. Przez cały czas zastanawiałam się, w jakim kierunku potoczy się historia i co z niej wyniknie. Uważam, że książka zasługuje na uwagę i naprawdę warto po nią sięgnąć, jeżeli lubi się ten gatunek literacki. Ja bawiłam się świetnie i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu, który mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy!


Za egzemplarz dziękuję serdecznie wydawnictwu Zielona Sowa!