Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paolo Bacigalupi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paolo Bacigalupi. Pokaż wszystkie posty

6 maja 2013

LITERATURA: Złomiarz, Paolo Bacigalupi

grafika
Tytuł: Złomiarz
Autor: Paolo Bacigalupi
Wydawca: MAG
Ilość stron: 360

Więzy krwi to nic. Liczą się sami ludzie. Jeśli stoją za tobą, a ty za nimi, to być może można to nazwać rodziną. Wszystko inne to tylko kłamstwo i mydlenie oczu.


Nailer jest Złomiarzem. Na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej pracuje w lekkiej ekipie, która zajmuje się wydobywaniem z wraków miedzianych kabli. Nadchodzi sztorm, więc ekipa musi pracować ponad normę, by mieć podczas niego zajęcie. Nie wszystko jednak idzie po ich myśli i już wkrótce większość mieszkańców traci dach nad głową. Poza tym Nailer ma na pieńku z ojcem, który jest pijakiem i lubi wciągnąć co nieco. Chłopak z dnia na dzień próbuje po prostu przeżyć, bo pewnego dnia ojciec po prostu może go zatłuc na śmierć.

Nita należy do "lalusiowatych", czyli ludzi bogatych, którzy mają samochody, statki i żyją w dużych domach, gdzie na każde zawołanie czeka służba. Nie musi pracować a pieniędzy i tak ma pod dostatkiem. Zrządzeniem losu jako jedynej z załogi udaje jej się przeżyć sztorm i ujść z życiem. Droga Nailera i Nity (dwójki Szczęściarzy) krzyżuje się właśnie na tym rozbitym statku. Jedno pomaga drugiemu ujść z życiem i odnaleźć drogę do upragnionej wolności.


- Ciężko pracowałem, żeby do tego dojść
- Ale i tak urodził się pan jako laluś - stwierdził Nailer. - Matka Pimy pracuje tysiąc razy ciężej od pana i nigdy nie będzie żyć tak dobrze, jak pan na tym swoim statku. - Wzruszył ramionami. - Jak to nie jest urodzenie się w czepku, to ja nie wiem.
Kapitan już miał zamiar odpowiedzieć, ale tylko kiwnął głową.
- Dla Ciebie to chyba nawet nasz pech jest szczęściem.


Paolo Bacigalupi po raz kolejny stworzył świat, w którym ukazuje życie w różnych warstwach społecznych. Od robotnika aż po ludzi, którzy zarządzają fortuną. Od złomiarza, dla którego jeden dodatkowy banknot jest jak największa fortuna świata po człowieka, który banknoty mógłby rozdawać na prawo i lewo i ledwie by to odczuł. Autor przedstawił fascynujący świat, który nie jest tak do końca wyimaginowany, bo nawet teraz, w naszych czasach można znaleźć ludzi, którzy imają się każdego zadania, byleby zarobić na cokolwiek do jedzenia i ludzi, którzy mają tyle pieniędzy, że tego całkowicie nie doceniają. Dlatego tak bardzo spodobał mi się cytat, który wstawiłam powyżej.

Spodobała mi się również postać głównego bohatera. Nastoletni chłopak, który cudem uchodzi z życiem - i to dwa razy w krótkim czasie! Zaprawiony w pracy, wie jak poradzić sobie w codziennym życiu, wie jak przetrwać. Nie potrafi czytać ani pisać a mimo wszystko daje sobie radę. Nagle znajduje się w wirze intryg, ale jak to zwykle bywa, szczęście jest po jego stronie! Naprawdę ciekawa i barwna postać, którą bardzo polubiłam. Szczególnie jego rozterki kiedy na jego drodze stoi jego własne dobro i dobro drugiej osoby. Myśli tak jak został wychowany i podświadomie wybiera własne dobro, ale do głosu zawsze dochodzi też jego rozum, który stawia dobro innych na równi z własnym.

"Złomiarz", czego kompletnie się po nim nie spodziewałam, podobał mi się o wiele bardziej niż "Nakręcana dziewczyna". Jest to fantastyczna historia o przyjaźni, miłości, lojalności, walce o przetrwanie i co najważniejsze, wątek miłosny nie jest tutaj wątkiem dominującym, chociaż w minimalnym stopniu się pojawia. Stanowi on jednak dodatek do powieści a na pierwszy plan wychodzi reszta wymienionych wcześniej wartości. Dlatego właśnie serdecznie polecam ten tytuł.


Za "Złomiarza" dziękuję serdecznie wydawnictwu MAG! :)

18 kwietnia 2013

LITERATURA: Nakręcana dziewczyna, Paolo Bacigalupi

grafika Tytuł: Nakręcana dziewczyna
Autor: Paolo Bacigalupi
Wydawca: MAG
Ilość stron: 560

Anderson Lake jest przedstawicielem koncernu kalorycznego AgriGen. Udaje, że prowadzi firmę produkującą sprężyny, gdy tymczasem poszukuje gatunków warzyw i owoców, które uznawane są za wymarłe. Ostatnimi czasy interesuje się szczególnie owocem, o wdzięcznej nazwie ngoh. Dzięki poszukiwaniu jego prawdziwego pochodzenia i sposobu w jaki powstał, udaje mu się poznać Emiko - nakręcankę. Początkowo jak każdy Tajlandczyk jest zniesmaczony jej widokiem, ale już wkrótce zaczyna czuć do niej coś więcej.

Emiko jest Nakręcaną Dziewczyną pochodzącą z Japonii. Jej poprzedni właściciel zostawił ją w Tajlandii na pastwę losu. Wyprodukowana została jako dziewczyna, która ma zaspokajać kaprysy bogaczy - jest maskotką do towarzystwa. W Tajlandii pracuje w klubie nocnym i każdego wieczoru jej intymność i wstyd zostają jej zabrane. Jest poniżana, gwałcona i ma dość życia jakie prowadzi. Wszystko się zmienia, gdy poznaje Andersona Lake'a, który opowiada jej o nowych ludziach, którzy uciekli.

Akcja książki osadzona jest w Tajlandii przyszłości. O dziwo jest ona zupełnie inna, niż ludzie zazwyczaj ją sobie wyobrażają. Praktycznie nie ma już samochodów, ponieważ ropa się skończyła i tylko najbogatsi mogą sobie pozwolić na luksus, jakim jest samochód. Po świecie szaleją choroby, które w laboratoriach wyprodukowali ludzie. Nie jest to świat o jakim moglibyśmy marzyć, jest to świat, w którym trzeba walczyć o przetrwanie i potrafić ustawić się po właściwej stronie ewentualnego konfliktu.


Paolo Bacigalupi całkowicie mnie zaskoczył nadając takie a nie inne tło książki. Sądziłam, że będzie to przyszłość marzeń, przyszłość, którą chcielibyśmy mieć teraz i która ułatwi wszystkim życie. Stworzył on jednak świat, który wygląda tak, jakby był po apokalipsie. Ludzie się nie szanują, każdy walczy o kolejny dzień, w którym będzie mógł wegetować. Tylko najbogatsi są wstanie prowadzić prawdziwe życie, chociaż też podsycone jest ono chęcią zdobycia władzy.

Autor w fantastyczny sposób przedstawia życie różnych warstw społecznych. Poznajemy sposób w jaki żyją prostytutki, nakręcanki, pracownicy firm kalorycznych, organizacje dbające o porządek - białe koszule czy ci wyżej postawieni. Każdy ma swoje miejsce w społeczeństwie i każdy coś do niego wnosi. Niestety i w tym świecie często jest tak, że to Ci niżej postawieni zasługują na więcej wsparcia i szacunku niż Ci, którzy mają władzę.

Uważam, że książka jak najbardziej zasługuje na uwagę ze strony fantastów. Co prawda ja się nią nie zachwyciłam i momentami troszkę się męczyłam podczas czytania, mimo to uważam, że jest to naprawdę dobra książka - jednak po prostu nie dla mnie, albo jeszcze nie dla mnie. Jeżeli lubicie science fiction, fantastykę i tematyka o której napisałam Wam wyżej jest dla Was odpowiednia, na pewno książka przypadnie Wam do gustu, jeżeli nie to sięgniecie po nią na własny rachunek. Moim zdaniem warto ją przeczytać, o ile kogoś to interesuje, bo o ile okładka naprawdę jest przepiękna, o tyle książka ma prawie 600 stron i szkoda, żebyście zaraz na początku rzucili ją w kąt, ponieważ na to zdecydowanie nie zasługuje ;)


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MAG!