6 grudnia 2014

Odkryj Bydgoszcz. Muzeum Mydła i Historii Brudu.

Odkryj Bydgoszcz to taka mała seria wpisów, która będzie bardzo, ale to bardzo nieregularna, która pozwoli Wam troszeczkę lepiej poznać miasto, które przez wielu jest lekceważone i wyśmiewane. Miasto, o którym wielu tak naprawdę nic nie wie i nawet nie potrafi go zlokalizować na mapie. Miasto, które nie jest może centrum turystycznym, ale ma całkiem fajny potencjał i kilka fajnych, mniej lub bardziej wartych uwagi miejsc, które chciałabym Wam pokazać. Bydgoszcz owszem, ma zadatki na centrum kulturalne, z racji obiektów takich jak opera, filharmonia, teatry i wiele festiwali, w tym również tych na szczeblu europejskim i międzynarodowym, ale poza tym jest też coś jeszcze. Moim skromnym zdaniem, mogłoby to być fajne miasto na weekendowy wypad, ale władze tutaj niewiele robią, miasto jest słabo promowane, promowane nie w tych kierunkach co trzeba a i świadomość mieszkańców jest na tak irytująco niskim poziomie, że nawet jak już turysta (tak, moje zboczenie zawodowe i zainteresowania wysuwają się tutaj na pierwszy plan) tutaj zajrzy i zaczepi kogoś na ulicy, pytając gdzie może iść i co zobaczyć, to oprócz hasła "Wyspa Młyńska" usłyszy zapewne "Warto jechać do Torunia". Tak, nie ma to jak przekonać turystę, żeby został w naszym mieście i zostawił swoje pieniążki. No nic, ja myślę w troszkę inny sposób z racji tego, czym się zajmuję i będę zajmować i mam troszkę inne postrzeganie otaczającej mnie sytuacji. Zdaję sobie sprawę, że Bydgoszcz zawsze będzie przegrywać z Gdańskiem, Warszawą, Krakowem i wieloma innymi miastami, ale widzę też potencjał, który miasto posiada i który mogłoby wykorzystać w przyciąganiu turystów weekendowych.


BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

1 grudnia 2014

Miesiąc w pigułce #6 – listopad


Noc z niedzieli na poniedziałek. Grubo po północy. Paulina zauważa w prawym, dolnym rogu swojego monitora, że jest 1.12 i szczęka jej opada, bo w swoim roztrzepaniu, przestała ostatnio kontrolować czas. Dzień biegnie za dniem, miesiąc za miesiącem. I nagle pojawia się ostatni miesiąc roku, który był równie cudowny jak i niesamowicie dołujący. Wydarzyło się tak wiele rzeczy, zarówno dobrych i złych, że ciężko to wszystko ogarnąć i zrozumieć, że niebawem mija kolejny rok życia. Kiedy minęło te ostatnie jedenaście miesięcy? Nie wiem. Nie wiem też, kiedy minął ostatni miesiąc, bo każdy dzień zlewa się z poprzednim a ja żyję w swoim tempie, które nie nadąża za upływającym czasem. Wiem jednak, że czas leci a ja zmierzam do przodu, ku niewiadomej przyszłości, bo dzieje się tak wiele i tak wiele jeszcze się wydarzy, że ciężko mi powiedzieć, w jakim punkcie będę w lipcu, kiedy będę mogła się Wam pochwalić tym, że obroniłam dyplom ;) Anyway, to nie czas na tego typu przemyślenia, bo to nowy rok tak nastraja, więc kończę moje wywody i przechodzę do podsumowania miesiąca i przypomnienia Wam postów, które się pojawiły i które mogliście pominąć ;)

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

29 listopada 2014

Młodzieżowy zawrót głowy. Tajemnica. Dzikie serce. Zła krew.


Trzy książki. Trzy zupełnie różne książki, ale wszystkie z gatunku książek młodzieżowych. Miało być ich coraz mniej na blogu oraz w zestawie czytanej przeze mnie literatury i tak będzie, ale nie znikną one całkowicie, bo nadal są serie, czy tytuły, które lubię czytać, po które lubię sięgać i którym chcę dawać szanse. Tak właśnie było z każdą z książek, o których dzisiaj mam zamiar pokrótce wspomnieć.


1. Mara Dyer. Tajemnica - Michelle Hodkin

Książka, po której nie wiedziałam czego się spodziewać. Książka, która zapowiadała się być fantastyką, ale była nią w małym ułamku. Książka, która nie powala na kolana, nie zostanie okrzyknięta najlepszą tego roku, ale jest to książka, z którą bardzo przyjemnie spędziłam czas i która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Fajni, ciekawie skrojeni bohaterowie, przystępna, nienudząca po kilku stronach fabuła, lekkie pióro autorki i tajemnica, którą krok po kroku staramy się razem z bohaterką odkryć. Tajemnica jest lekturą łatwą i przyjemną. To nie jest ambitna literatura i nie spodziewajcie się po niej wiele, ale na nudny, jesienny wieczór nada się idealnie. Ja mimo wszystko nie mogłam się od książki odkleić i bardzo chętnie sięgnę po jej kontynuację, bo jestem ciekawa, co będzie działo się dalej.

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

25 listopada 2014

Projekt Unbreakable


Projekt Unbreakable jest projektem stworzonym w roku 2011, przez 19-letnią wtedy fotografkę Grace Brown. Początkowo fotografowała ona ofiary napaści seksualnych, które trzymały plakaty z cytatami swoich oprawców. W sierpniu projekt się rozrósł i pokazywał także ofiary molestowania seksualnego nieletnich i przemocy domowej. Projekt miał być mały - w zamyśle miał zwyczajnie uświadamiać, że tego typu problemy istnieją - ale wkrótce dostrzeżono, że w pewien sposób, poprzez sztukę, pomaga on ofiarom wrócić do normalnego życia. Przez cały ten okres powstało już ponad 4 tysiące fotografii z całego świata.

Obecnie, projekt objeżdża uczelnie Ameryki Północnej, aby dyskutować o istniejącym problemie, o tym jak ważna jest to kwestia i by ukazać dotychczasową wystawę projektu.

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

22 listopada 2014

Blondynka na Rio Negro – Beata Pawlikowska


Beata Pawlikowska jest wszędzie. Znana z książek podróżniczych, wydaje książki językowe, kulinarne, motywacyjne, atakowała nas nawet kamieniami szczęścia. Pewnego czasu bałam się, że wyskoczy mi z lodówki i zacznie zachwalać jakiś ze swoich "produktów". Blondynka na Rio Negro miała być moim ostatnim krokiem w kierunku autorki i rozstrzygnąć, czy jeszcze kiedykolwiek dostanie ode mnie szansę, czy jeszcze kiedykolwiek sięgnę po książki jej autorstwa. To, co mnie bardzo zaskoczyło, to fakt, że książka mnie nie przytłoczyła i okazała się całkiem przyjemną publikacją.

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.