17 maja 2014

Zobaczyłam swojego pierwszego bociana, czyli pozbywam się martenicy


Dobra, wiem że tytuł troszkę zagmatwany i jeżeli nie wiecie co to martenica i nie wiecie z czym to się wiąże to mogę brzmieć jak wariatka. Zacznę więc od samego początku. Na studiach, jeden z moich wykładów, prowadzi kobieta z Bułgarii. Na początku marca odbył się pierwszy z nich i wtedy opowiedziała nam o tym, jak Bułgarzy obchodzą nadejście wiosny. Jako, że studiuję turystykę i do tego interesują mnie inne kultury, od razu zaciekawił mnie temat tamtego wykładu. Bułgarzy świętują nadejście wiosny 1 marca i to wtedy przekazują sobie martenice. Mogą mieć one przeróżną postać: od laleczki, przez figurki bociana aż po zwykłe przeplatane, biało-czerwone bransoletki. Form jest wiele, ale tradycja jedna. Pani Profesor przekazała każdemu z nas taką martenicę w postaci bransoletki i wyjaśniła co z tym dalej zrobić.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza