17 lipca 2014

Książek przybywa, półki się uginają #1


Książki przyjeżdżają, wyjeżdżają, kupuję je, wymieniam. Prawie jak w antykwariacie. Sama czasami nie nadążam, czy dany tytuł jeszcze znajduje się w mojej biblioteczce, czy już wyruszył w podróż po sąsiadach, rodzinie albo trafił na wymianę i jedzie do nowego domu. Swego czasu regularnie wstawiałam na blog zdjęcia stosików i dzięki temu kontrolowałam swój niemożliwy do wyleczenia nałóg przygarniania książek, ale bardzo długo tego nie robiłam. Ostatnio zebrałam się w sobie i ułożyłam wszystkie moje nabytki zebrane mniej więcej od lutego do czerwca. Kilkunastu tytułów w nim nie ma, bo pojechały już dalej, ale mimo wszystko szczęka mi opadła. Ja wiem, że nie jest to jakiś masakryczny widok, bo niektórzy w miesiąc takie stosy zbierają, ale dzięki zdjęciu, które ujrzycie, uświadomiłam sobie, że wiem, dlaczego nie mam już miejsca na półkach i czemu nieprzeczytanych książek przybywa, zamiast ubywać. Od czasu, kiedy powstało to zdjęcie, przyjechały już do mnie kolejne książki, ale pewnie znajdą się w kolejnym tego typu poście dopiero.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza