20 października 2015

Krosno, Żarnowiec, Łęki Dukielskie…



Kochani, to już ostatni tekst z okolic Izy. Ciężko mi się pożegnać w ten sposób z racji tego, że wyjazd i tak mam wrażenie, że odbył się wieki temu, ale poprzez publikację postów, mogłam przypomnieć sobie te wszystkie fajne chwile spędzone i w Łodzi i w Krośnie i w trakcie naszych podróży. A tutaj już ostatni tekst i koniec bujania w obłokach. No, ale nic. Od tego czasu do Łodzi udało mi się już wrócić i znów spędzić cudowne chwile, o których będę jeszcze pisać. Do Krosna nie zajechałam, bo jednak troszkę ode mnie daleko, ale z Izą na pewno jeszcze się spotkam – kocham Cię siostro! :*

Wracamy jednak do Krosna – Miasta Szkła. Tym razem jednak w ciągu dnia, więc możecie potwierdzić, że to miasto rzeczywiście jest tak urokliwe, jak pisałam wcześniej i porównać sobie czy bardziej podoba Wam się za dnia, czy nocą. Ja mimo wszystko zakochałam się w nocnej odsłonie.


BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza