Dawno nie było nic o samorealizacji w innej dziedzinie niż języki, dieta, książki czy inne bzdety o których cały czas pisałam, więc mam nadzieję, że spodoba się Wam zmiana tematu - bo ile można pisać o tym samym ;)
Co nie znaczy, że z tym kończę i nigdy nie przeczytacie już o moich zmaganiach z językami bądź recenzji produktów. Co to to nie :P
Dzisiaj będzie na temat fotografii. Uwielbiam robić zdjęcia, chociaż przyznam, że moi znajomi do niedawna nie mieli pojęcia. Jak się dowiedzieli, że po osiemnastych urodzinach zainwestowałam 2800zł w aparat to złapali się za głowy i zastanawiali po co mi to. No tak, skoro ktoś nie jest pasjonatem, dlaczego miałby wydawać tyle pieniędzy na sprzęt. Wtedy dopiero ich uświadomiłam, że kocham robić zdjęcia. Gdzie się nie ruszam poza miasto, a ostatnio nawet tutaj na miejscu, zabieram ze sobą aparat i robię zdjęcia wszystkiego co się rusza - i w sumie temu co się nie rusza też. Po wyprawie siadam sobie przed komputerem i ewentualnie kasuję nieudane, niepotrzebne bądź powielone zdjęcia i wybieram te najlepsze.
Po co to piszę? Bo postanowiłam doszkolić się z zakresu fotografii. Aparat mam od prawie roku, zrobiłam nim naprawdę sporo zdjęć, ale co z tego jak nadal nie znam podstawowych pojęć i nadal nie wiem jak wyciągnąć z niego co najlepsze. Za każdym razem gdy słyszę przesłona, ogniskowa, ISO itp. to w moich myślach jest: "wtf he/she is talking about!". Nie po to inwestowałam w ten sprzęt, żeby robić zdjęcia na AUTO ewentualnie RUCH bądź PORTRET. Chcę wyciągnąć z niego wszystko co najlepsze i dowiedzieć się jak najwięcej się da, a co najważniejsze, umieć to wykorzystać, bo równie dobrze mogłam zwykłą cyfrówkę za powiedzmy 800zł kupić i trzaskać zdjęcia na prawo i lewo ;)
 |
| Tak wygląda mój aparat: Nikon D3100 z obiektywem 18-55mm + 55-300mm |
Na początek zakupiłam kursy oferowane przez Rzeczpospolitą: Warsztaty fotografii oraz Photoshop: efekty specjalne - w sumie to mama taką małą niespodziankę mi zrobiła, ale bardzo mnie zmotywowala. Mam zamiar przesłuchać wykłady, sprawdzić co Pan Rafał Olszak ma do powiedzenia i wprowadzić teorię w życie. A co potem? Potem pewnie będę szukała informacji w internecie - w koncu jest tak wiele stron na temat fotografii, że nie ma żadnego problemu żeby znaleźć coś co będzie nam odpowiadać.
Przyznam szczerze, że strona techniczna aparatu niekoniecznie mnie interesuje, ale chciałabym mieć jakiekolwiek rozeznanie, co i jak ewentualnie użyć żeby sobie pomóc, tak więc i na tym się skupię. Najbardziej zależy mi na technice robienia zdjęć, jak kadrować, jak korzystać z oświetlenia, co wyostrzyć, na czym skupić uwagę. To wszystko wydaje się proste, ale wcale takie nie jest. W każdym razie ja mam z tym problem - już wiele razy podczas robienia zdjęcia zastanawiałam się czy lepiej żeby coś było z lewej strony, na środku czy po prawej, bardziej na dole czy bardziej do góry. Czasem chwyty uzyskane od bardziej zaawansowanych fotografów są w stanie diametralnie zmienić nasze patrzenie na fotografie zarówno przy ich tworzeniu jak i podziwianiu.
Myślę, że umiejętność robienia wartościowych zdjęć przyda mi się nie tylko ze względu na moją pasję, by zadowolić siebie, ale też żeby wykorzystać to w przyszłości. Jeżeli moje plany wypalą i rzeczywiście będę sporo podróżować, to "moje przyszłe życie" aż się prosi, żeby je uwiecznić. A koleżanka z Gruzji, którą się opiekowałam przez tydzień [pisałam już o tym na blogu] stwierdziła podczas pobytu tutaj, że tak się angażuję w robienie zdjęć i z taką pasją opowiadam o moich planach na przyszłość, że przepowiada mi napisanie książki podróżniczej z moimi zdjęciami - więc tym bardziej muszę się postarać ;)
A jak jest u Was z fotografią? Lubicie robić zdjęcia, a może pozować do nich? Czy wręcz przeciwnie - aparat jest Waszym wrogiem i trzymacie się od niego z daleka? Zapraszam do dyskusji i ewentualnych pytań ;)