Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

21 października 2013

Panie i Panowie, przed Wami Wildlife Photographer of the Year

Czy kojarzycie może ten prestiżowy konkurs fotograficzny organizowany przez Narodowe Muzeum Historii w Londynie i BBC? Dlaczego o nim piszę? A no dlatego, że jakiś czas temu ogłoszono wyniki i w kategorii 15-17 lat, pierwsze miejsce zajął Mateusz Piesiak. Nadal pewnie niewiele Wam to mówi, ale chłopak ma naprawdę duży talent i pasję. Interesuje się dziką przyrodą i ptakami. Robi wiele niezwykle pięknych zdjęć a ja jestem nimi po prostu zauroczona. Spójrzcie tylko:


12 października 2012

LITERATURA: Fotograf w podróży, Piotr Trybalski

grafika
Tytuł: Fotograf w podróży
Autor: Piotr Trybalski
Wydawca: Helion
Ilość stron: 320

Jedną z moich pasji jest fotografia. Jak tylko ruszam się gdzieś dalej, aparat zawsze jest przy mnie i towarzyszy mi, kiedy otaczający mnie krajobraz jest po prostu idealny do uwiecznienia. Takie chwile zdarzają się bardzo często, więc doszłam do wniosku, że wypadałoby się dowiedzieć czegoś więcej na temat sztuki fotografii. Już od jakiegoś czasu chciałam się doedukować, ale nie wiedziałam w sumie od czego zacząć. Internet skrywa wiele tajemnic, ale podczas przeglądania portali fotograficznych, natykałam się na wiele nieznanych mi terminów. Szukałam więc źródła wiedzy, które czarno na białym wszystko by mi wyjaśniło. Z pomocą przyszła książka Piotra Trybalskiego.

"Fotograf w podróży" to inspirujący przewodnik po świecie reporterskiej fotografii podróżniczej. Podzielony jest na sześć rozdziałów omawiających wszystko od A do Z. Od przygotowań do wyjazdu fotograficznego, przez wybieranie sprzętu i fotografię w podróży, aż po katalogowanie i obróbkę zdjęć. Jest to kompendium wiedzy każdego, kto chciałby wyjechać w typową fotograficzną podróż. Ja się co prawda do takiej nie szykuję, ale wiem już z czym, w razie nawet zwykłej kulturoznawczej podróży, będzie mi najwygodniej, co będzie mi potrzebne a co nie, no i jak zabezpieczyć się przed utratą chwil uwiecznionych na fotografiach.

Poradnik ten jest kopalnią pomysłów i inspiracji dla osób, które uwielbiają fotografować. Nie musicie wyjeżdżać do Peru, Kambodży czy gdziekolwiek, gdzie mogłoby być egzotycznie, by wykorzystać ten tytuł. Można z niego czerpać wiedzę i pomysły, które mogą zostać wykorzystane w czasie podróży po Polsce, naszym województwie czy nawet przy robieniu portretów koleżance czy koledze.

Książka Piotra Trybalskiego naprawdę mnie zaskoczyła. Nie sądziłam, że jest to aż tak dobry tytuł. Sprawił, że pokochałam fotografię jeszcze bardziej i wiem, że podróże i zdjęcia to dwie rzeczy, które naprawdę chcę kiedyś robić. Upewniłam się w tym, że jest to ścieżka, którą chcę podążać i wtedy będę czuła się spełniona. 

Jeżeli jesteś więc osobą, która na zdjęciach uwiecznia każdy moment życia. Marzy o tych dalekich i tych bliskich podróżach podczas których będzie mógł fotografować bądź po prostu chcesz się dowiedzieć czegoś innego i zaczerpnąć dawki inspiracji ta książka będzie dla Ciebie idealna. Osoby, które nie fascynują się fotografią i robią zdjęcia tylko wtedy kiedy muszą, raczej nie wyniosą nic z tej lektury - chyba, że lubicie oglądać "ładne obrazki" ;)


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Grupy wydawniczej Helion

3 kwietnia 2012

Przez pryzmat obiektywu

Dawno nie było nic o samorealizacji w innej dziedzinie niż języki, dieta, książki czy inne bzdety o których cały czas pisałam, więc mam nadzieję, że spodoba się Wam zmiana tematu - bo ile można pisać o tym samym ;) Co nie znaczy, że z tym kończę i nigdy nie przeczytacie już o moich zmaganiach z językami bądź recenzji produktów. Co to to nie :P


Dzisiaj będzie na temat fotografii. Uwielbiam robić zdjęcia, chociaż przyznam, że moi znajomi do niedawna nie mieli pojęcia. Jak się dowiedzieli, że po osiemnastych urodzinach zainwestowałam 2800zł w aparat to złapali się za głowy i zastanawiali po co mi to. No tak, skoro ktoś nie jest pasjonatem, dlaczego miałby wydawać tyle pieniędzy na sprzęt. Wtedy dopiero ich uświadomiłam, że kocham robić zdjęcia. Gdzie się nie ruszam poza miasto, a ostatnio nawet tutaj na miejscu, zabieram ze sobą aparat i robię zdjęcia wszystkiego co się rusza - i w sumie temu co się nie rusza też. Po wyprawie siadam sobie przed komputerem i ewentualnie kasuję nieudane, niepotrzebne bądź powielone zdjęcia i wybieram te najlepsze.

Po co to piszę? Bo postanowiłam doszkolić się z zakresu fotografii. Aparat mam od prawie roku, zrobiłam nim naprawdę sporo zdjęć, ale co z tego jak nadal nie znam podstawowych pojęć i nadal nie wiem jak wyciągnąć z niego co najlepsze. Za każdym razem gdy słyszę przesłona, ogniskowa, ISO itp. to w moich myślach jest: "wtf he/she is talking about!". Nie po to inwestowałam w ten sprzęt, żeby robić zdjęcia na AUTO ewentualnie RUCH bądź PORTRET. Chcę wyciągnąć z niego wszystko co najlepsze i dowiedzieć się jak najwięcej się da, a co najważniejsze, umieć to wykorzystać, bo równie dobrze mogłam zwykłą cyfrówkę za powiedzmy 800zł kupić i trzaskać zdjęcia na prawo i lewo ;)


Tak wygląda mój aparat: Nikon D3100 z obiektywem 18-55mm + 55-300mm


Na początek zakupiłam kursy oferowane przez Rzeczpospolitą: Warsztaty fotografii oraz Photoshop: efekty specjalne - w sumie to mama taką małą niespodziankę mi zrobiła, ale bardzo mnie zmotywowala. Mam zamiar przesłuchać wykłady, sprawdzić co Pan Rafał Olszak ma do powiedzenia i wprowadzić teorię w życie. A co potem? Potem pewnie będę szukała informacji w internecie - w koncu jest tak wiele stron na temat fotografii, że nie ma żadnego problemu żeby znaleźć coś co będzie nam odpowiadać.

Przyznam szczerze, że strona techniczna aparatu niekoniecznie mnie interesuje, ale chciałabym mieć jakiekolwiek rozeznanie, co i jak ewentualnie użyć żeby sobie pomóc, tak więc i na tym się skupię. Najbardziej zależy mi na technice robienia zdjęć, jak kadrować, jak korzystać z oświetlenia, co wyostrzyć, na czym skupić uwagę. To wszystko wydaje się proste, ale wcale takie nie jest. W każdym razie ja mam z tym problem - już wiele razy podczas robienia zdjęcia zastanawiałam się czy lepiej żeby coś było z lewej strony, na środku czy po prawej, bardziej na dole czy bardziej do góry. Czasem chwyty uzyskane od bardziej zaawansowanych fotografów są w stanie diametralnie zmienić nasze patrzenie na fotografie zarówno przy ich tworzeniu jak i podziwianiu.

Myślę, że umiejętność robienia wartościowych zdjęć przyda mi się nie tylko ze względu na moją pasję, by zadowolić siebie, ale też żeby wykorzystać to w przyszłości. Jeżeli moje plany wypalą i rzeczywiście będę sporo podróżować, to "moje przyszłe życie" aż się prosi, żeby je uwiecznić. A koleżanka z Gruzji, którą się opiekowałam przez tydzień [pisałam już o tym na blogu] stwierdziła podczas pobytu tutaj, że tak się angażuję w robienie zdjęć i z taką pasją opowiadam o moich planach na przyszłość, że przepowiada mi napisanie książki podróżniczej z moimi zdjęciami - więc tym bardziej muszę się postarać ;)


A jak jest u Was z fotografią? Lubicie robić zdjęcia, a może pozować do nich? Czy wręcz przeciwnie - aparat jest Waszym wrogiem i trzymacie się od niego z daleka? Zapraszam do dyskusji i ewentualnych pytań ;)