Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.J. Smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.J. Smith. Pokaż wszystkie posty

4 maja 2012

LITERATURA: TVD Stefan's Diaries VOL.1 ORIGINS, L.J. Smith

grafika
Tytuł: TVD Stefan's Diaries VOL.1 ORIGINS
Autor: L.J. Smith
Wydawca: Hachette Children's Books
Ilość stron: 252
Nie wiedziałam czy wziąć się za tę książkę czy nie wziąć. Pamiętniki niestety nie powalają na kolana, a nie chciałam książki zacząć i zostawić gdzieś w połowie historii. Na szczęście udało mi się dotrwać do końca.

Głównym bohaterem tym razem jest Stefan. To wokół niego toczy się cała akcja. Książka jest napisana z jego perspektywy. Cofamy się z nim w czasie i znajdujemy się w 1864r. w posiadłości Veritas. Pisze on o swoich relacjach z bratem, z ojcem, o nowo przybyłej piękności Katherine oraz o niepokojących wydarzeniach w okolicy.

Przyznam się od razu, że do książki usiadłam dlatego, że wreszcie chciałam przeczytać coś po angielsku. Ta pozycja wydawała mi się dość prosta w odbiorze i w dodatku nie miała mnie zniechęcić do rzucenia książki w kąt z powodu jej trudności. No i nie pomyliłam się. Książkę czytałam bez problemów co i ucieszyło mnie i zaskoczyło. Dlaczego zdziwiło? Skoro cofamy się do drugiej połowy XIXw. spodziewałam się troszkę innego języka, który byłby po prostu starodawny. Niestety tego tutaj nie spotkałam. Zdarzały się jakieś pojedyncze słówka, ale było ich naprawdę niewiele.W dodatku autorka zafundowała nam dawkę slangu i współczesnego języka, co niestety często psuło atmosferę toczącej się akcji.

Moim zdaniem książka absolutnie do przełknięcia aczkolwiek jak już wspominałam na początku - nie powala. Akcja prosta, wszystko to, czego dowiedzieliśmy się już z serialu, żadnego zaskoczenia dla czytelnika. Niestety, ale brakowało mi dynamiki, nic się szczególnie nie wyróżniło i cała akcja zlewa się w całość. Nie mam nic co mogłabym wspominać lepiej lub gorzej. W każdym razie nie było bardzo źle, dotrwałam do końca, nie zanudziłam się - chociaż też mogła być to sprawka tego, że książka była po angielsku. Uważam, że wszystkie części pisane są teraz po prostu dla pieniędzy, bo serial ma szeroką publikę i wielu fanów, którzy potrafią wybaczać, ale równie dobrze kolejne części mogłaby pisać pierwsza lepsza osoba, która zna całą historię - i może w ten sposób wyszłoby o wiele lepiej.


* Chciałam zaznaczyć, że książkę czytałam po angielsku, więc tłumaczenie na polski mogło być inne - np. ciekawsze. Tłumacze potrafią popsuć książkę, ale mogą też zdziałać cuda i w naszym języku książka mogła wypaść lepiej, dlatego też okładkę i wszelkie informacje wpisałam w języku angielskim.

10 marca 2012

L.J. Smith, Pamiętniki Wampirów Księga 3,4

Było już o księgach 1 i 2, to co by dopełnić sagę, napiszę też o księgach 3 i 4. Powiem szczerze, że przez to, że pierwsze dwie mnie nie powaliły, nieprędko mi do nich było. Nie mogłam się zabrać za czytanie, zawsze znajdowałam wymówkę, żeby zająć się czymś innym. Ostatecznie jednak udało się do obu usiąść.

Obie części dalej ciągną historię Eleny, Damona i Stefano. W trzeciej części Elena próbuje ratować ukochanego. Żeby go uwolnić, zwraca się do swojego największego wroga. Stefano jest uwięziony i mimo słabnięcia, nadal nie zapomina o Elenie. No i Damon - pożąda Eleny, nadal chce żeby była jego księżniczką ciemności. Jeżeli chodzi o mnie, to ta część o wiele bardziej podobała mi się niż dwie poprzednie, chociaż muszę przyznać, że i tym razem autorka nie popisała się swoimi zdolnościami. Książka ma momenty, w których porywa i rzeczywiście wciągnęłam się w akcję i czekałam co dalej, a były też fragmenty słabe i bardzo słabe. Niby dużo opisów, ale przeskakiwały z miejsca na miejsce i ciężko było wyobrazić sobie wszystko. Chociaż u mnie nie ma z tym problemu i czego w książce nie było - po prostu "dopowiedziałam" sobie ;)

5 marca 2012

L.J.Smith, Pamiętniki Wampirów K. 1, 2

Hmmm…  Pamiętniki Wampirów. Długo się zastanawiałam czy pisać tę recenzję czy nie, bo książka zapewne wielu znana a na pewno przez większość kojarzona. W każdym razie zdecydowałam się podejść do tego zadania.
Fanką wampirów jestem nie od dziś i naprawdę lubię tę tematykę, z tym nie mam zamiaru się kryć. Jedno co mogę powiedzieć, to czuję się szczęściarą, bo zarówno na Zmierzch jak i Pamiętniki trafiłam przed filmem czy serialem, więc mogę książkę ocenić obiektywnie, bez odczuwalnego wpływu ze strony adaptacji, bo wiem, że często potrafi ona zmienić nasze spojrzenie na dana pozycję.