20 października 2015

Krosno, Żarnowiec, Łęki Dukielskie…



Kochani, to już ostatni tekst z okolic Izy. Ciężko mi się pożegnać w ten sposób z racji tego, że wyjazd i tak mam wrażenie, że odbył się wieki temu, ale poprzez publikację postów, mogłam przypomnieć sobie te wszystkie fajne chwile spędzone i w Łodzi i w Krośnie i w trakcie naszych podróży. A tutaj już ostatni tekst i koniec bujania w obłokach. No, ale nic. Od tego czasu do Łodzi udało mi się już wrócić i znów spędzić cudowne chwile, o których będę jeszcze pisać. Do Krosna nie zajechałam, bo jednak troszkę ode mnie daleko, ale z Izą na pewno jeszcze się spotkam – kocham Cię siostro! :*

Wracamy jednak do Krosna – Miasta Szkła. Tym razem jednak w ciągu dnia, więc możecie potwierdzić, że to miasto rzeczywiście jest tak urokliwe, jak pisałam wcześniej i porównać sobie czy bardziej podoba Wam się za dnia, czy nocą. Ja mimo wszystko zakochałam się w nocnej odsłonie.


BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY, WIĘC W CELU PRZECZYTANIA POZOSTAŁEJ CZĘŚCI POSTA, KLIKNIJ PROSZĘ W TEN LINK.

17 października 2015

Rymanów i Iwonicz Zdrój

Dobra, dobra, nie bijcie. Wiem, że była przerwa, ale wracamy na chwil parę jeszcze w Bieszczady i kończę snuć swą historię. W końcu ile można, skoro czekają palmy, zamki, światła – tak, kolejne fotorelacje w drodze – ale mam do pokazania jeszcze kilka fajnych rzeczy, więc patrzcie i podziwiajcie.

Z Izą odbyłam jeszcze kilka podróży. Jedna z naszych wypraw była niezwykle intensywna i cudowna, bo zobaczyłam wiele naprawdę przepięknych miejsc. Pierwszym z nich był Rymanów Zdrój, który niesamowicie mi się spodobał. Okej, ja wiem, że my z Izą to dwie młode, powiedzmy że zdrowe dziewczyny, więc nie powinno nas ciągnąć do uzdrowisk i lata, które będziemy w nich spędzać – być może – to odległa przyszłość, aczkolwiek to są tak urokliwe miasteczka, że nie sposób je pominąć. Zresztą sami spójrzcie.



14 października 2015

Angielski z kryminałem – Cold Little Hand

Dawno nie pisałam Wam na temat publikacji językowych, z których korzystam i które towarzyszą mi w mojej nauce, więc w najbliższym czasie chciałabym nadrobić troszeczkę zaległości i pokazać te wszystkie fajne tytuły, z którymi się na bieżąco mierzę. Co jakiś czas wspominam o nich w moich językowych podsumowaniach, do których odnośnik zawsze znajduje się po prawej stronie bloga, ale często dostaję pytania o różne publikacje, więc dzisiaj akurat napiszę więcej na temat aplikacji mobilnej na urządzenia z androidem, z którą poprzez zabawę, można uczyć się języka angielskiego.


6 października 2015

Z mgły zrodzony - Brandon Sanderson



Dystopia. Ucisk na niższe warstwy społeczeństwa, zniszczony świat, chęć zmiany życia swojego i innych, walka o przetrwanie, dążenie do obalenia władcy. To wszystko już było. Niejednokrotnie. Mimo wszystko Brandon Sanderson mnie porwał, sprawił, że każde jedno słowo spijałam ze stron jego książki, każde jedno słowo fascynowało i sprawiało, że chciałam więcej – znacznie więcej.

Dystopia coraz częściej występuje w literaturze dla młodzieży. Tu Igrzyska Śmierci, tam Delirium, po drodze jeszcze Niezgodna i kilka innych tytułów. Książek tego typu się mnoży i chociaż jedne czyta się lepiej, inne troszkę gorzej a czasem wręcz beznadziejnie, Brandon Sanderson wprowadził jakieś orzeźwienie w gatunku, który bardzo chętnie czytam. Chociaż zdaję sobie sprawę, że jest to lektura z 2006 roku, więc to on wyprzedził te wszystkie młodzieżowe opowiastki i ekranizacje tworząc historię, która na swój sposób jest wyjątkowa.

2 października 2015

Miesiąc w pigułce #13 – sierpień + wrzesień


Kolejne dwumiesięczne podsumowanie. Wakacje były bardzo słabym okresem dla mojego bloga i
niezbyt mnie zadowalającym, dlatego stwierdziłam, że nie będę pisała podsumowania trzech tekstów na krzyż. Wychodzę jednak powoli na prostą i mam nadzieję, że będzie się pojawiać więcej fajnych treści, ze zdecydowanie większą regularnością. Zobaczymy ;)

Tymczasem, o czym mogliście czytać u mnie w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy?