31 sierpnia 2013

Miasto kości, Cassandra Clare

Z okazji ekranizacji pierwszego tomu z serii Dary Anioła, czyli "Miasto kości", wydawnictwo MAG, postanowiło wydać książkę po raz drugi, dając jej okładkę filmową. Jest to dość popularny zabieg, który przyciąga osoby, które do tej pory nie były związane z serią, ale widząc na okładce plakat filmowy, prawdopodobnie zwrócą na nią większą uwagę. Wydawnictwo postanowiło udostępnić mi jeden z egzemplarzy, abym mogła sobie przypomnieć losy Clare przed przeczytaniem kontynuacji i który ja postanowiłam (za zgodą wydawnictwa oczywiście!) przeznaczyć na przyszły konkurs. Akurat Wasza pomoc w konkursie, w którym sama brałam udział zbiegła się w czasie, więc myślę, że ten tytuł będzie fajnym podziękowaniem za Waszą pomoc. Wyników jeszcze nie znam, ale jak tylko się dowiem (prawdopodobnie w przyszłym tygodniu!) to na pewno się pochwalę no i ogłoszę zasady, dzięki którym ta świetna książka, będzie mogła trafić do jednego z Was ;) A tak w ramach przypomnienia podrzucam fragmenty, wcześniej opublikowanej już recenzji, do której dodałam jednak kilka przemyśleń:

Tytuł: Miasto kości
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 508

Jak możecie się już domyślić, Clary, główna bohaterka, czyli teoretycznie zwyczajna dziewczyna, która ma skłonności do tego by być niezdarą i wpadać w tarapaty, wcale nie będzie taka zwyczajna i wcale nie będzie musiała być ciągle ratowana. Pewnego wieczoru, gdy idzie do klubu ze swoim najlepszym przyjacielem jest świadkiem morderstwa. A co ciekawsze, okazuje się, że jest jedynym świadkiem, ponieważ nikt inny nie potrafi dostrzec zabójców. Od tej chwili życie Clary odwraca się do góry nogami. Dziewczyna odkrywa świat, który jest zarówno przerażający jak i fascynujący! Wszystko co się wydarzy od tej pory zmieni jej sposób patrzenia na otaczającą ją rzeczywistość i na wydarzenia, które miały miejsce w ciągu całego jej życia. Od teraz będzie poznawać przeszłość, dowie się kim tak naprawdę jest ona sama i jej rodzina a także będzie robić wszystko, by ocalić najbliższych.

Wiem, że opis, który możecie przeczytać wyżej pasuje do wielu książek, ale mimo wszystko, Cassandra Clare sprawiła, że "Miasto kości" ma w sobie coś, co porywa, co sprawia, że ciężko jest odłożyć książkę i zająć się czym innym. Przeczytałam ją praktycznie na jednym wdechu. Z wypiekami na twarzy czytałam kolejne strony i odkrywałam nowe życie Clary. Nawet wątek miłosny, który przez większość czasu był do bólu przewidywalny, na samym końcu totalnie mnie zaskoczył i nadal czuję się zszokowana. Bardzo ciekawi mnie jak cała sytuacja się rozwinie i co z tego wszystkiego wyniknie. Na coś takiego właśnie czekałam. Zmusiłam też tatę do sięgnięcia po ten tytuł i jemu również książka się spodobała a teraz ciągnie mnie do kina - jeżeli uda nam się znaleźć dogodny termin seansu to pewnie o filmie też parę słów tutaj napiszę. Nie będę Was jakoś szczególnie zachęcać do przeczytania tej książki, bo jeżeli się uprzecie, że nie chcecie czytać o wampirach w jakiejkolwiek postaci (chociaż w tej książce nie odgrywają one aż tak dużej roli jak np. w Zmierzchu, czy Wampirach z Morganville) to w żaden sposób Was nie przekonam. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że dacie tej książce szansę, bo zdecydowanie na to zasługuje no i przeczytacie ją przed ekranizacją, co zazwyczaj jest jednak polecane przy tego typu hitach kinowych! :)

12 komentarzy:

  1. Chciałabym kiedyś przeczytać tę książkę :) Jak dotąd przeczytałam tylko "Mechanicznego anioła" tej autorki.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam całą serię i muszę przyznać, że nie jest ona zbyt porywająca, ale dobrze się ją czyta, dlatego nie żałuję spędzonych z nią chwil ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę książkę ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kończę czytać i jak dla mnie taka sobie książka. Zobaczymy czy zakończenie mnie zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna recenzja o tej książce :) niestety nie dla mnie
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę książkę, jest to jedna z lepszych z tego gatunku, jakie czytałam.
    Jakoś nie podoba mi się okładka filmowa, w żadnej książce tego nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałem wieki temu i film uświadomił mi, że muszę przypomnieć sobie pierwszy tom, bo za Chiny ludowe nie mogłem sobie nic przypomnieć, i dokończyć tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde, zastanawiam się nad przeczytaniem tej serii już dłuższy czas, głównie ze względu na ilość fajnych cytatów krążących w sieci. No i teraz ten film. :D Jejku, tyle książek, a tak mało czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tę książkę. A w szczególności jak część fanów Jace'a (bo o ile wiem, więcej szaleje za Magnusem). :D
    Okładka filmowa nie jest zła, jednak dużo bardziej wolę te dwie pozostałe. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę książkę :D Już nie mogę się doczekać kiedy dorwę się do kontynuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie ta książka ma w sobie coś, co porywa! Najgorsze, że mam po niej takiego kaca, że najchętniej zaczęłabym jeszcze raz, teraz, natychmiast.
    Super, że będzie konkurs. Nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń